Władze Browaru Łomża jeszcze raz zastanowią się nad koniecznością zwolnienia szesnastu kobiet, których etaty są zagrożone redukcją. Ta obietnica to efekt wczorajszego spotkania prezydenta Łomży Mieczysława Czerniawskiego z prezesem Zarządu Spółki Browary Regionalne Łomża Ryszardem Czopikiem oraz prezesem Zarządu Spółki Van Pur Markiem Krzystkiewiczem.
Do spotkania doszło w Warszawie. Oprócz prezydenta Łomży i prezesów zarządu obu spółek, wziął w nim udział dyrektor Browaru w Łomży Jarosław Zawistowski oraz Henryk Piekarski, radny i przewodniczący łomżyńskiego oddziału NSZZ „Solidarność”.
- Prezydent Mieczysław Czerniawski chciał, aby władze Spółki dokonały ponownej analizy planowanych zwolnień- informuje Łukasz Czech z Wydziału Organizacji i Obsługi Urzędu Miasta w Łomży.
Taka analiza, zgodnie z zapewnieniami prezesów, ma odbyć się po raz kolejny. W trakcie spotkania przedstawiciele władz Browaru Łomża zadeklarowali, że zastanowią się nad innymi rozwiązaniami sytuacji.
- O szczegółach jednak nie rozmawiano z uwagi na niezależność obu spółek od władz miasta. Zdaniem prezydenta Łomży, wyjazd był zasadny i celowy, a spotkanie merytoryczne- dodaje Czech.
Problem zwolenień w łomżyńskim Browarze dotyczy szesnastu kobiet- długoletnich pracownic firmy. Panie zostały przeznaczone do zwolenia, ponieważ, jak tłumaczył dyrektor Jarosław Zawistowski, spółka zainwestowała w nową linię technologiczną. Do jej obsługi zostali zaś zatrudnieni pracownicy, którzy potrafią naprawić awarie linii. Dotychczasowe pracownice mają zostać objęte redukcją zatrudnienia- bez względu na to, że w wielu przypadkach są jedynymi żywicielkami rodziny.