Nielegalna przejażdżka radnego Wiesława Grzymały o mało nie kosztowała go 500 zł mandatu i dodatkowo jeszcze punkty karne. Podczas wczorajszej sesji Rady Miejskiej radny publicznie przyznał się, do świadomoego złamania zakazu ruchu na nowej ulicy Meblowej, gdzie wjechał by "sprawdzić jej stan".
Radny miał wyjątkowego pecha, bo jego "kontrola" miejskiej inestycji o mało nie skończyła się mandatem i punktami karnymi. Jak opowiadał podczas sesji, kiedy już dojechał do wylotu Meblowej napotkał problem w postaci blokującego wyjazd policyjnego radiowozu. Panowie policjanci początkowo chcieli ukarać radnego 500-złotowym mandatem i punktami karnymi za wykroczenie, jednak ostatecznie dali się przekonać, że wykonuje on tylko inny madat - mandat radnego Rady Miejskiej Łomży.
Jak tłumaczył Wiesław Grzymała, chodziło mu o przekonanie się na własne oczy, dlaczego ulica Meblowa wciąż nie została otwarta dla ruchu pomimo, że od dawna już nie widać, by wykonywane były na niej jakiekolwiek prace. Jak twierdzi radny, w tej sprawie zwracali się do niego mieszkańcy i to właśnie było meritum jego wczorajszej interpelacji. Zapytanie radnego Grzymały poparła radna Hanka Gałązka stwierdzając jednak, że ona takiej kontroli nie próbowała robić.
Jak krótko odpowiedział prezydent Mariusz Chrzanowski, ulica Meblowa ma zostać otwarta do końca kwietnia.