Już po raz trzeci z mieszkańcami Konarzyc spotkał się dyrektor Wojewódzkiego Zarządu Dróg Publicznych w Białymstoku Józef Sulima. Tym razem przywiózł do konsultacji zupełnie nowy projekt przebiegu obwodnicy podłomżyńskiej wsi, który uwzględnia wcześniejsze postulaty mieszkańców. Mimo to wciąż są wśród nich tacy, którym coś nie odpowiada.
Pierwsze warianty przebiegu obwodnicy zostały totalnie skrytykowane przez mieszkańców Konarzyc, którzy zarzucali projektantom brak znajomości terenu i kompletny brak wyobraźni. Pod takim naciskiem projektanci ugięli się i przygotowali wariant, który uwzględnia uwagi mieszkańców. Chodziło im przede wszystkim o to, by nowa droga nie biegła pomiędzy wsią a torami kolejowymi, tylko za torami. To z kolei wymusza połączenie obwodnicy z dotychczasową drogą od strony Łomży poza granicami Konarzyc. Postulaty te zostały przyjęte i przeniesione na papier, z którym drogowcy przyjechali wczoraj do Konarzyc.
Nowy wariant przebiegu obwodnicy powoduje konieczność nawiązania współpracy z miastem Łomża, ponieważ według tego planu droga musiałaby częściowo przebiegać w granicach administracyjnych Łomży i łączyć się z Aleją Legionów na wysokości skrzyżowania z ulicą Strusią. Dlatego na wczorajsze konsultacje zaproszenie otrzymał prezydent Łomży Mariusz Chrzanowski, który jednak pojawił się z dużym opóźnieniem i dość szybko wyszedł. Trzeba jednak stwierdzić, że obecność prezydenta Łomży była raczej symboliczna, a bardziej istotna była obecność przez całe spotkanie naczelnika Wydziału Gospodarki Komunalnej Urzędu Miejskiego Andrzeja Karwowskiego. Czy miasto uzna, że zgoda na takie rozwiązanie leży w jego interesie? Tego na razie nie wiemy, jednak jak zapowiadział dyrektor Józef Sulima, w związku z takim projektem, również w Łomży będą musiały zostać przeprowadzone konsultacje z mieszkańcami.
Wracając jednak do spotkania w Konarzycach, to nie przyniosło ono w zasadzie nic konkretnego. Nie udało się wypracować wspólnie z mieszkańcami jednego stanowiska. Byli nawet tacy, którzy w dalszym ciągu podważali sens budowy tej obwodnicy, wskazując na to, że w podobnym horyzoncie czasowym można spodziewać się budowy obwodnicy Łomży w ramach drogi Via Baltica. Obwodnica Łomży skutecznie odciążyłaby również Konarzyce, które znalazłyby się wewnątrz niej. Lepszym zatem rozwiązaniem, wedłuch niektórych mieszkańców, byłaby kompletna modernizacja obecnej drogi przez wieś, która po oddaniu do użytku czy to obwodnicy Konarzyc, czy też obwodnicy Łomży, zostanie przekazana do zarządzania przez gminę.
- Lepiej byłoby chyba dostać tę drogę już wyremontowaną za zewnętrzne pieiądze niż dostać ją w takim stanie, jak jest teraz i remontować później za własne środki - wskazywali niektórzy mieszkańcy Konarzyc właściwe ich zdaniem rozwiązanie, z czym w zasadzie zgadzał się obecny wójt Piotr Kłys.
Szybko jednak zakrzyczeli ich ci, którzy mieszkają wzdłuż obecnego pasa drogowego. Nie brali oni jednak pod uwagę, że plany zakładają oddanie do użytku obwodnicy Konarzyc w terminie zbliżonym do planowanego terminu oddania łomżyńskiego odcinka Via Baltica z obwodnicą miasta. Skoro tak, to zwolennicy remontu istniejącej drogi w miejsce budowy nowej mają kolejny argument. Bo przecież jaki sens ma oddanie do użytku w krótkim odstępie czasu dwóch obwodnic, z który jedna znajdzie się wewnątrz drugiej? Zadziwiająca logika...
Po około póltorej godzinie, dyrekto Sulima widząc, że spotkanie do niczego konstruktywnego nie prowadzi, grzecznie ale zdecydowanie zakończył je i zaproponował, by mieszkańcy składali swoje wnioski i uwagi w urzędzie gminy.