16,20 zł za osobę w mieszkaniu (lub 8,10 zł za osobę, jeśli zdecydujemy się segragować śmieci do pięciu pojemników)- to nowe propozycje stawek za odbiór i wywóz śmieci w Łomży. W tej chwili mieszkańcy miasta płacą ok. 5,45 zł za osobę w mieszkaniu w bloku i ok. 13,50 zł za pojemnik wywieziony z domku jednorodzinnego. Nowe opłaty wejdą w życie od 1. lipca przyszłego roku.
Nad opracowaniem nowych stawek za odbiór i wywóz odpadów pracował specjalnie powołany Zespół ds. dostosowania systemu gospodarki odpadami komunalnymi. W jego skład weszło kilka osób: wiceprezydent Beniamin Dobosz, dyrektor Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej Arkadiusz Kułaga, Zbigniew Szewczyk, kierownik Zakładu Przetwarzania i Unieszkodliwiania Odpadów w MPGKiM, a także pracownicy Urzędu Miasta i czterech radnych Rady Miasta.
- Opracowanie systemu gospodarki odpadami nakłada na nas ustawa. To nie jest decyzja, która zapadła na poziomie samorządu- podkreślał podczas dzisiejszej konferencji prasowej wiceprezydent Beniamin Dobosz.
Ustawa ta zakłada, że opłata może zostać przeliczona i zastosowana na jeden z trzech sposobów- od mieszkańca, od ilości metrów kw. w mieszkaniu lub od ilości metrów sześciennych zużytej w mieszkaniu wody.
W Łomży już na samym początku prac (ponad pół roku temu) powołany przez prezydenta Mieczysława Czerniawskiego Zespół uznał, że zajmie się przeliczeniem tylko jednego sposobu naliczania opłat- od mieszkańca.
- Już od podstaw wybraliśmy tę metodę, bez kalkulacji wszystkich trzech. Jeden z radnych zauważył, że "śmieci tworzą ludzie, nie metry". Poza tym wariant od metra kw. mieszkania uznaliśmy za dyskryminację osób samotnych, które ze względów historycznych, np. na skutek dziedziczenia, mieszkają w dużych domach- tłumaczyli dziennikarzom członkowie Zespołu.
Wybrana metoda zakłada, że każdy mieszkaniec Łomży będzie musiał zadeklarować, czy chce segregować śmieci- wtedy zapłaci 8,10 zł za osobę; czy nie- wtedy stawka wyniesie 16,20 za osobę. W domach jednorodzinnych decydować będą ich właściciele osobiście, w blokach- zarządcy, czyli spółdzielnie.
Osoby, które zadeklarują selektywną zbiórkę odpadów, będą musiały wrzucać je do pięciu pojemników: na odpady mieszane, na szkło, na papier, na tworzywa sztuczne i opakowania materiałowe oraz na odpady biodegradowalne. Odpowiednie pojemniki trzeba będzie kupić samemu.
Jeśli mieszkańcy nieruchomości zadeklarują, że chcą segregować śmieci, a potem w pojemnikach firmy wywożące znajdą odpady zmieszane, będzie to podstawą do przeprowadzenia kontroli, postępowania administracyjnego i nałożenia decyzji np. o podwyższeniu opłaty do 16,20 zł za osobę.
- Liczymy na to, że zadziała mechanizm kontroli społecznej. Pod presją sąsiadów ci, którzy nie segregują śmieci, zastanowią się, zanim wyrzucą wszystko w jednym worku- mówił wiceprezydent Dobosz.
Opracowana przez Zespół stawka ma, w założeniu jego członków, odzwierciedlić rzeczywiste koszty funkcjonowania nowego systemu gospodarki odpadami. W jego skład wliczono koszty odbioru, wywozu selekcji odpadów, ale także utworzenie pięciu nowych stanowisk pracy (co ma pochłonąć 272 tys. zł rocznie), koszty postępowań administracyjnych i edukacji ekologicznej mieszkańców. W sumie, wg wyliczeń Zespołu, nowy system ma kosztować miasto ok. 5mln 244 tys. 690 zł rocznie.
Deklarację o wybranym sposobie opłaty za śmieci właściciele domków jednorodzinnych i zarządcy wspólnot będą musieli złożyć do 30. kwietnia 2013 roku. Nowe opłaty wejdą zaś w życie od 1. lipca przyszłego roku.