Reklama

Oskarżyciele żądają dożywocia

29/01/2013 11:12

Dożywotniego pozbawienia wolności dla wszystkich pięciorga oskarżonych o zabójstwo byłego wiceprezydenta Łomży Krzysztofa Choińskiego zażądali na sali rozpraw oskarżyciele. Prokurator Janusz Sobieski mówił o wymierzeniu dożywotniego pozbawienia wolności Grzegorzowi O., Marcinowi S., Andrzejowi K. i Sławomirowi C. Dla Grzegorza B. zażądał 25 lat więzienia. Wniosek o podwyższenie kary także dla ostatniego z oskarżonych, złożył pełnomocnik rodziny zamordowanego wiceprezydenta.

- W mojej ocenie materiał dowodowy zebrany w toku postępowania wystarczy, by dziś zapadł wyrok skazujący. Dokumentacja jest bardzo bogata, niemal minuta po minucie pozwala odtworzyć te bestialskie morderstwo. (...) "Leżący manekin"- tak jeden z przesłuchiwanych świadków określił ciało pana Choińskiego, kiedy je dostrzegł na łące w Rybnie. Sądził, że to "manekin". To dowodzi, jaki stosunek do życia drugiego człowieka mieli oskarżeni- mówił prokurator Janusz Sobieski, naczelnik V Wydziału Śledczego Prokuratury Okręgowej w Łomży.

Dowodząc szczególnego okrucieństwa popełnionej zbrodni, prokurator zażądał czterokrotnego wyroku najwyższego- dożywotniego pozbawienia wolności dla Grzegorza O., Sławomira C., Andrzeja K. i Marcina S., zaznaczając, że oskarżeni będą mogli ubiegać się o warunkowe zwolnienie nie wcześniej, niż po upływie 30- 35 lat.

Reklama

Dla Grzegorza B., który prawdopodobnie nie bił Krzysztofa Choińskiego, ale był kierowcą, który podwiózł pozostałych sprawców do bankomatu przy ul. Dwornej, skąd mężczyźni próbowali wypłacić pieniądze zgromadzone na koncie wiceprezydenta, a potem zawiózł żyjącego jeszcze Choińskiego do Rybna, gdzie ten został porzucony, prokurator Sobieski zażądał 25 lat pozbawienia wolności.

Wniosek o podwyższenie kary złożyła pełnomocnik rodziny wiceprezydenta, występującej w charakterze oskarżycieli posiłkowych.

Reklama

- Grzegorz B., jako jedyny trzeźwy, miał szansę realnej oceny sytuacji. On mógł sprawić, że pan Choiński jeszcze by żył, a on sam byłby dziś bohaterem, nie oskarżonym. Mógł zadzwonić na policję, na pogotowie- przytaczała mecenas i zażądała ukarania Grzegorza B. dożywotnim pozbawieniem wolności.

Obrońcy oskarżonych starali się dowieść, że mężczyźni nie działali z bezpośrednim zamiarem pozbawienia życia. Apelowali o mniejszy wyrok.

Sami oskarżeni przed sądem nie mieli wiele do powiedzenia. Grzegorz O. przychylił się do wniosku broniącej go mecenas, Sławomir C. poprosił o sprawiedliwy wyrok, Marcin S. nie miał próśb do sądu. Andrzej K. przyznał, że należy mu się dożywocie i o nie poprosił. Grzegorz B. apelował o wyrok "sprawiedliwy i łagodny", dodając, że przeprasza rodzinę Krzysztofa Choińskiego.

Reklama

Sąd pod przewodnictwem sędziego Stanisława Guziejko wyrok wyda o godz. 14.00.

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości