Ponad 100 tysięcy złotych udało się odłożyć prezydentowi Mieczysławowi Czerniawskiemu na tzw. czarną godzinę. W ciągu roku włodarz podwoił kwotę swoich oszczędności. Wiceprezydent Beniamin Dobosz pozbył się za to zaskórniaków, które wykazywał w ubiegłorocznym oświadczeniu majątkowym. Status quo w swoich finansach zachowała wiceprezydent Mirosława Kluczek.
W ubiegłym roku prezydent Łomży wykazywał, że na koncie ma odłożone 49,9 tys. złotych. W 2013 roku jego oszczędności znacznie wzrosły- przekroczyły 100 tysięcy złotych.
Niewykluczone, że to efekt doskonałych zarobków, jakie przez cały rok wpłynęły na konto prezydenta. W 2013 roku Mieczysław Czerniawski otrzymał z ratusza 192,2 tys. złotych (w 2012 roku na jego konto wpłynęło 155.923,43 zł, rok wcześniej- 131,5 tys. złotych). Do tego ponad 13,6 tys. złotych stanowią świadczenia emerytalne, które 65-letni prezydent pobiera od kilku miesięcy.
Wiceprezydent Beniamin Dobosz w ciągu roku wydał wszystkie zaoszczędzone przez siebie pieniądze- w 2012 roku wykazywał odłożone 50 tys. złotych. Pozbył się też jednego domu i obecnie jest właścicielem trzech nieruchomości wartych 1,4 mln złotych.
Za pracę w Urzędzie Miasta wiceprezydent zarobił 142,3 tys. złotych, kolejne 2,3 tys. złotych przyniosła mu działalność wykonywana osobiście.
Status quo w swoich finansach zachowała wiceprezydent Mirosława Kluczek, która od kilku lat niezmiennie wykazuje oszczędności w wysokości 15 tys. złotych i 100 dolarów.
Wiceprezydent Kluczek szacuje swój majątek na ok. 490 tys. złotych (to zabudowana działka, grunt oraz pawilon handlowy). W ubiegłym roku w ratuszu zarobiła 141,9 tys. złotych, zaś 12 tys. złotych przyniósł jej wynajem pomieszczeń w pawilonie, którego jest współwłaścicielką.