Janusz Palikot odwiedził nową halę targową na miejskim targowisku, porozmawiał z łomżyniakami i zapowiedział złożenie wniosku o powstanie specjalnej komisji śledczej w sprawie tzw. afery berlińskiej Donalda Tuska. O samej Łomży lider Europy Plus Twój Ruch nie miał wiele do powiedzenia. Swoimi obserwacjami podzieliła się za to prof. Małgorzata Kowalska, startująca z listy partii Palikota do Europarlamentu.
Janusz Palikot pojawił się w Łomży po godz. 12.00. Na miejsce wizyty wybrał nową halę targową przy miejskim targowisku. Zwiedził inwestycję, porozmawiał z prowadzącymi w niej sprzedaż kupcami i zabrał głos w sprawie tzw. pieniędzy berlińskich.
- Po wizycie w Łomży wracam do Warszawy na spotkanie koalicji Europa Plus Twój Ruch, która chce złożenia po długim weekendzie wniosku o zwołanie nadzwyczajnej komisji śledczej w sprawie berlińskiej pożyczki czy berlińskich pieniędzy finansujących Donalda Tuska i ówczesnego premiera Jana Krzysztofa Bieleckiego- zapowiedział.
O samej Łomży polityk nie miał wiele do powiedzenia. Zabranie głosu w sprawach regionu starała się nadrobić prof. Małgorzata Kowalska z Białegostoku.
- Sądząc po nowej hali, Łomża sprawia wrażenie miasta ładnie się rozwijającego. Ale kiedy się z ludźmi porozmawia, to oczywiście na jaw wychodzą te problemy, które ją charakterystyczne dla regionu w ogóle- mówiła liderka okręgu podlasko- warmińsko- mazurskiego, wymieniając m. in. niewielką siłę nabywczą, brak pracy i niskie zarobki.
Zmiany sytuacji Łomży i ośrodków jej podobnych prof. Kowalska upatruje w nowej perspektywie finansowania Unii Europejskiej, kładącej nacisk na rozwój społeczny.
- To zależy jednak od władz i od mieszkańców, którzy powinni pilnować tego, jak pieniądze są wydawane. Będą robione różne korekty dotyczące wydawania środków i tu ważna jest rola europosłów. Gdybym przypadkiem została wybrana do Parlamentu Europejskiego, zrobię co w mojej mocy, aby znaczna część środków była przeznaczana na rzeczywistą politykę spójności wobec regionów ciągle jeszcze słabo rozwiniętych- zapowiedziała.