Ponad 195,6 tys. złotych "połknęły" w ubiegłym roku parkomaty rozmieszczone na łomżyńskich ulicach. 659 łomżyniaków wykupiło zaś abonamenty, pozwalające parkować w strefie ograniczonego postoju przez cały miesiąc. W sumie dzięki przychodom z pozostawienia samochodu w centrum Łomży, do kasy miasta wpłynęło ponad 265 tysięcy złotych.
W Łomży w tej chwili funkcjonuje 220 miejsc płatnego parkowania. Każde z nich codziennie zapewnia dopływ gotówki do miejskiej kasy- za pozostawienie samochodu na wyznaczonym miejscu musimy zapłacić od 50 groszy do kilku złotych, w zależności od czasu parkowania.
Najpopularniejszym sposobem płacenia są parkomaty. To z nich pracownicy Biura Strefy Ograniczonego Postoju wyciągnęli w ubiegłym roku 195.657,9 złotych.
Znaczną oszczędnością, szczególnie dla mieszkańców i osób pracujących w centrum miasta, są abonamenty parkingowe. Wtedy za cały miesiąc parkowania płacimy 30 złotych. Co ciekawe, wykupienie abonamentu nie gwarantuje jednak wolnego miejsca. Te musimy znaleźć sami. Na takie rozwiązanie zdecydowało się w ubiegłym roku 659 mieszkańców miasta, zapewniając dochody w wysokości 19.770 złotych.
Ponad 42,3 tys. złotych miasto zarobiło dzięki karom wystawianym parkującym niewłaściwie, kosztom związanym z wydawaniem upomnień i kosztami komorniczymi.
Do maja za możliwość parkowania na Starym Rynku płaciły też korporacje taksówkarskie. Remont Starówki zlikwidował miejsca parkingowe, a umowy z korporacjami zostały rozwiązane.
W sumie w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy parkingi przyniosły miastu ponad 265 tysięcy złotych dochodu. Pieniądze te inwestowane są głównie w bieżące naprawy i utrzymanie ulic.