Reprezentant Black Horse MMA Łomża, Patryk Surdyn do swojego rekordu dołoży trzecie zwycięstwo, wygrywając w sobotę na gali Armia Night 3 w Sokołowie Podlaskim. W swoim kolejnym zawodowym pojedynku Patryk Surdyn (3-0-0) pokonał Igora Wojtasa (7-5-0).
Pojedynek na przestrzeni trzech pięciominutowych rund odbywał się w klatce hexagonu. Obaj zawodnicy, którzy weszli do klatki, należą do jednych z najlepszych w kraju w swojej kategorii wagowej. Zapowiadał się świetny pojedynek i taki też był. Kibice nie mogli narzekać na nudę.
Patryk Surdyn i jego rywal zaczęli od badania się w stójce. Po kilku zaciętych wymianach Igor Wojtas spróbował sprowadzić zawodnika z Łomży do parteru. Patryk jednak nie dał się oszukać i umiejętnie bronił się przy siatce, raz po raz częstując rywala łokciami z defensywy. Gdy tylko nadążyła się odpowiednia sposobność, zawodnik z Łomży sprowadził Wojtasa na matę, gdzie zaczął rozbijać rywala. Do zakończenia pierwszej rundy obraz walki niewiele się zmienił.
Druga runda nie zaczęła się dobrze dla Patryka, który został sprowadzony do parteru przy próbie kopnięcia. Reprezentant Black Horse MMA Łomża szybko wydostał się z niedogodnej pozycji, aby po kilku wymianach w stójce przenieść walkę z powrotem do parteru. Początkowo rywal Patryka – Igor Wojtas umiejętnie się bronił, jednak ostatecznie Patryk obalił swojego przeciwnika. Do końca rundy Patryk atakował z góry, ale też umiejętnie się bronił przed próbami balach ze strony swojego rywala.
Ostatnie, trzecie starcie mocno zaczął Igor Wojtas, który starał się wywierać presję na Patryku w stójce. Zawodnik z Łomży nie dał wybić się z równowagi i często kąsał prostymi, poprawiając sierpami. Reprezentant Black Horse MMA Łomża znowu zdecydował się zanurkować po nogi swojego przeciwnika. Walka przeniosła się do parteru, jednak ostatecznie to Igor Wojtas znalazł się w lepszej pozycji – z góry. Nie trwało to długo, gdyż czołowy zawodnik z Łomży odwrócił pozycję, a walka przybrała podobny scenariusz, do tego, znanego z drugiej rundy – Patryk rozbijał rywala z góry, uważając na umiejętności walki z pleców rywala.
Po trzech rundach sędziowie wypunktowali zwycięstwo Patryka Surdyna. Przed niepokonanym zawodnikiem otwierają się teraz drzwi do czołówki dywizji koguciej (61kg) w naszym kraju.