Tylko w miniony weekend łomżyńscy policjanci zatrzymali czterech kierowców, którzy zdecydowali się wsiąść "za kółko" będąc pod wpływem alkoholu.
Pierwszy nieodpowiedzialny kierujący wpadł w ręce policji w sobotnie popołudnie. Około godziny 13.20, na DK61 w pobliżu Janowa, policjanci wydziału patrolowo-interwencyjnego zauważyli forda, który jechał "wężykiem".
- Funkcjonariusze zatrzymali pojazd do kontroli. Za kierownicą siedział 34-letni mieszkaniec Łomży. W trakcie rozmowy z nim policjanci wyczuli alkohol. Ich przypuszczenia potwierdziły się. Mężczyzna kierował mając ponad 2,6 promila alkoholu w organizmie. Zostało mu zatrzymane prawo jazdy, a pojazd sholowany - informuje oficer prasowy KMP w Łomży.
Reklama
Dokładnie godzinę później, ale tym razem w Nowogrodzie, dzielnicowy z tamtejszego posterunku policji został skierowany do kierującego ciągnikiem, którego świadek wskazał jako nietrzeźwego.
- Kierujacy traktorem miał jechać całą szerokością jezdni. Zatrzymanym okazał się, 60-letni mieszkaniec gminy Łomża. W trakcie kontroli pojazdu, mężczyzna nie był w stanie stać o własnych siłach, miał bełkotliwą mowę i czuć było od niego alkohol. Mężczyzna miał trudności z poddaniem się badaniu na zawartość alkoholu w wydychanym powierzu, w zwiazku z czym została mu pobrana krew do badań na oznaczenie alkoholu w organizmie.
Reklama
Kolejne zgłoszenie o najprawdopodobniej nietrzeźwym kierujacym wpłynęło tuż po godzinie 18.
- Na terenie gminy Nowogród, w okolicach miejscowości Wyk kierującego ciągnikiem rolniczym zatrzymała łomżyńska drogówka. Badanie alkomatem wykazało u 22-latka ponad 3 promile. Mężczyzna noc spędził w policyjnym areszcie. Jak się też okazało nie posiadał on uprawnień do kierowania pojazdami.
Ostatniego kierowcę zatrzymali w niedziele dzielnicowi z posterunku policji w Piątnicy. Jego pojazd nie posiadał wymaganych prawem świateł, a kierujacy był pod wpływem alkoholu.
- 38-latek "wydmuchał" ponad 2 promile. Mężczyźnie zatrzymano prawo jazdy, pojazd sholowano, a on sam trafił pod opiekę rodziny - dodaje oficer prasowy KMP w Łomży.
fot. KMP Łomża