40- letni Tomasz, strażak z PSP w Łomży, uległ poważnemu wypadkowi. W jego motocykl wjechał pijany kierowca busa, a on sam został przetransportowany śmigłowcem do Warszawy. Osoba, która zawsze niosła pomoc innym teraz sama takiej pomocy potrzebuje. Przede wszystkim potrzebna jest krew.
Obecnie strażak z PSP w Łomży znajduje się w Wojskowym Instytucie Medycznym na ul. Szaserów 12, gdzie czeka go szereg skomplikowanych operacji.
- Dlatego gorąco prosimy i zachęcamy do podzielenia się tak cennym darem jakim jest krew, którą można oddawać w najbliższych terytorialnie Regionalnych Centrach Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa – apeluje Komenda Miejska Państwowej Straży Pożarnej w Łomży.
40-letni strażak na co dzień służy w Jednostce Ratowniczo - Gaśniczej PSP w Łomży.
Niebezpieczny wypadek wydarzył się we wtorek 10 lipca rano na drodze S8 w Trzciance, między Wyszkowem a Ostrowią Mazowiecką.
Kierujący motocyklem, wykonując manewr wyprzedzania, uderzył w bok volkswagena, którego kierujący 46-latek wykonywał manewr skrętu w lewo - podaje w komunikacie wyszkowska policja. Na miejsce wezwano śmigłowiec, który zabrał 40-letniego motocyklistę do szpitala w Warszawie. Kierowca volkswagena był nietrzeźwy.