Reklama

Poczta w Łomży się zwija?

11/03/2015 08:22

Ostatnio kilka razy zdarzyło się tak, że nasi czytelnicy zwrócili się z prośbą o interwencje w różnych sprawach. Cytowaliśmy przy tym te prośby i jak widzimy, niektórym z Was ten nowy zwyczaj przypadł do gustu. Wczoraj napisał do nas pan Cezary, by przedstawić kolejny problem. Jak nam się wydaje, nie dotyczy on tylko niego samego, ale szerszego grona mieszkańców, dlatego publikujemy ten list w całości.

Powoli tworzy nam się na portalu nowy dział na kształt "Skrzynki skarg i wniosków". Jesteśmy otwarci na Wasze prośby i sugestie, dlatego zapraszamy do przesyłania swoich uwag na nasz adres redakcyjny: redakcja@mylomza.pl. Będziemy je publikować, o ile nie będą one naruszały praw osób trzecich.

Ale przejdźmy do listu pana Cezarego. Jego treść poniżej.

Dzień dobry.

Jako, że publikujecie listy od waszych Czytelników postanowiłem podzielić się z wami swoimi uwagami, tym razem dot. Poczty.

Nie wiem komu przeszkadzały dotychczasowe godziny otwarcia łomżyńskich placówek poczty. Podejrzewam, że jak zwykle jeżeli nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze, w tym przypadku pewnie o oszczędności...

Reklama

Od kilku dni główny urząd pocztowy w Łomży (plac Pocztowy 1) funkcjonuje w innych godzinach. Wcześniej jadąc do pracy na godz. 8.00 mogłem już wcześnie załatwić sprawy na poczcie, bo była już otwarta. Od jakiegoś czasu ten urząd pocztowy otwierają dopiero o 8.00. Taka godzina funkcjonowania placówki komplikuje sytuację osób , które na co dzień odbierają korespondencję służbową jadąc do pracy.

Dodatkowo „duża” poczta na ul. Księcia Janusza też już funkcjonuje w innych godzinach pracy. Nie jest już tak elastyczna. Wcześniej czynna była do godz. 20.00 , teraz tylko do 19.00. Co gorsza, jak już zdążyłem się zorientować, większość łomżyńskich placówek jest teraz otwierana (o zgrozo!) dopiero o godz. 9.00. Normalni ludzie już dawno pracują.

Reklama

Co dalej wymyślą specjaliści z Poczty Polskiej w ramach oszczędności? Może placówki czynne będą co drugi dzień. Połowę osób się zwolni i będzie już oszczędność, proste. Ale czy taka droga, którą podąża poczta jest właściwa?

Żeby nie było poczty, żeby nie było pracowników, żeby nie było niczego – znacie to? Prawie jak Kononowicz!

Konkurencja nie śpi panowie Dyrektorzy.

A może to celowe działanie? Trzeba zmarginalizować miasto do statusu wioski, gdzie albo nie ma poczty, albo jest ona otwarta przez 2- 3 godziny w wybrane dni tygodnia. Kolega z pracy ostatnio rzucił uwagą, że po korespondencję już niedługo trzeba będzie jeździć do... Białegostoku. Nie daj Bóg!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości