Radni na wniosek prezydenta Łomży uchwalili dziś nowy cennik opłat za zagospodarowanie odpadów komunalnych. Uchwała podjęta została stosunkiem głosów 13 za, 6 przeciw i 2 wstrzymujące, po długiej i momentami emocjonującej dyskusji. Problemy, z jakimi boryka się spółka ZGO obrazująco wyjaśnił prezes Jan Perkowski, co przekonało większość radnych.
Radni opozycyjni mieli wiele zarzutów co do przedstawionego projektu podwyżki opłat. Wskazywali na niezrozumiałe wycofanie się z pierwszej, pond 50-procentowej podwyżki i przedstawienie propozycji podwyżki znacznie niższej. Radny Domasiewicz zasugerował wręcz, że być może jeżeli radni staną murem przeciw podwyżce, to uda się wynegocjować kolejne zmniejszenie podwyżki, a może nawet utrzymanie dotychczasowych cen. Radni mieli też pretensję o brak szczegółowych informacji, dzięki którym mogliby sobie wyrobić opinię oraz o to, że o wielu sprawach dowiadują się z mediów, a nie bezpośrednio od prezydenta z odpowiednim wyprzedzeniem.
Atmosferę "wojenną" rozładowało dopiero wystąpienie prezesa Perkowskiego, który posługując się przygotowaną prezentacją wytłumaczył nie tylko zasady działania systemu, ale także z czego wynika konieczność podwyżek opłat. Okazuje się, że prawdziwy problem leży w kwestii dostarczania odpadów selektywnych, których jest za mało. Powoduje to znaczne zwiększenie kosztów działania spółki, które w ciągu pół roku przekroczyły jej przychody o ponad 0,5 mln złotych. Prezes wskazywał też, że spółka mogłaby uzyskiwać dodatkowe przychody, gdyby zajęła się dodatkową działalnością czyli wywozem odpadów. Prezes zaprezentował zestawienie cen z kilkunastu podobnych zakładów w całej Polsce, z którego wynikało, że składowisko z Czartorii należy do najtańszych.
Radni po tych wywodach zmienili nieco swoje nastawienie i raczej zaczęli szukać sposobów na podwyższenie przychodów spółki. Padła m.in. propozycja, by w cenniku spółki pojawił sie zapis o niższych cenach dla samorządów, które dostarczają określony procent odpadów selekcjonowanych i wyższych dla pozostałych. Radny Domasiewicz zaproponował natomiast, by premiować osoby selekcjonujące i aby dla nich podwyżka była minimalna lub żadna, a zwiększone koszty niech pokryją ci, za których przyczyną one powstają.
Po zakończeniu dyskusji radni zgodzili się na wystąpienie właściciela firmy "Błysk" Andrzeja Marczyka. Ograniczany czasem Marczyk próbował wyrazić swoją opinię. Nie do końca mu się to udało i radni przyjęli uchwałę wprowadzającą podwyżkę opłat w wersji przedstawionej przez prezydenta. Przeciw uchwale zagłosowali radni PO, do których dołączyli radny Zbigniew Prosiński i Andrzej Wojtkowski. Od głosu wstrzymali się radni Alicja Konopka i Tadeusz Zaremba. Dwoje radnych było nieobecnych. Pozostali radni poparli wniosek prezydenta o wprowadzenie podwyżki opłat za śmieci.
