- To jest przykre, że musimy cały czas walczyć o swoje – skomentowała obecną sytuację Szpitala Wojewódzkiego w Łomży, przewodnicząca Okręgowej Izby Pielęgniarek i Położnych w Łomży, Izabela Metelska. Dyrekcja nie wywiązała się z zawartego 23 marca porozumienia.
Ugoda pomiędzy pielęgniarkami a Dyrekcją Szpitala Wojewódzkiego w Łomży weszła w życie od 1 kwietnia. Zarządzający placówką medyczną zobowiązał się do przekształcenia dotychczas obowiązującej listy wynagrodzeń wraz z wypłaceniem wyrównania do majowych pensji. Podjęte przez obie strony negocjacje miały zapobiec sporowi zbiorowemu przygotowywanemu przez pielęgniarki.
- Po rozmowach z dyrekcją zostało podpisane między nami porozumienie – komentuje zdarzenie z marca Izabela Metelewska. – Pielęgniarki wycofały wtedy część swoich postulatów. W dodatku wywiązałyśmy się z zawartych w porozumieniu zapisów nas dotyczących - dodaje po chwili nasza rozmówczyni. Jednak nie otrzymały w maju obiecanych środków.
Zamiast ustalonych podwyżek dyrektor Roman Nojszewski zaproponował pielęgniarkom wypłacenie połowy wcześniej zapisanej kwoty. Nie zgodziły się na obniżenie orzeczonych wcześniej sum.
– Dyrektor zaczął się wycofywać z wcześniejszych ustaleń pomiędzy nami. Początkowo zaproponował wypłacenie podwyżek mniejszych o połowę, ale nawet one nie zostały wypłacone – mówi przewodnicząca.
Izabela Metelska poinformowała, iż w takiej sytuacji nie ma wyjścia i zostanie złożony pozew do sądu pracy. Obecnie prawnik przygotowuje stosowne pismo.