Cieszmy się słońcem, póki trwa. Choć poniedziałek i wtorek zapowiadają się nad wyraz pogodnie, to już od połowy tygodnia aura pokaże swoje znacznie chłodniejsze i deszczowe oblicze. Synoptycy ostrzegają: czeka nas prawdziwa pogodowa huśtawka, a temperatura w najbliższych dniach spadnie nawet o połowę.
Początek tygodnia rozpieszcza nas umiarkowanym ciepłem. Termometry wskazują przyjemne 14-15 stopni Celsjusza, co w połączeniu z pogodnym niebem zachęca do spacerów. Niestety, sielanka nie potrwa długo. Pierwsze sygnały zmian odczujemy już w nocy z wtorku na środę.



Przełom 24 i 25 marca przyniesie duży wzrost zachmurzenia. Choć temperatura w dzień wciąż będzie oscylować w granicach 12-14°C, komfort termiczny skutecznie obniży południowy wiatr. Jego porywy mogą osiągać nawet 55 km/h. W nocy termometry wskażą od 2°C do 3°C.

Prawdziwe załamanie pogody nastąpi w czwartek (26 marca). Niebo całkowicie zaciągnie się chmurami, a z zachodu nadciągną opady deszczu, okresami o umiarkowanym natężeniu.
To właśnie wtedy odczujemy wyraźny spadek temperatury:
W piątek ochłodzenie się pogłębi – w wielu miejscach w kraju zobaczymy na termometrach zaledwie 6-7 st. C.

Koniec tygodnia przyniesie chwilowe, lekkie odbicie temperatur, ale nie rozstaniemy się z parasolami.



Mamy złe wieści dla osób liczących na trwałe nadejście wiosny. Na przełomie marca i kwietnia czeka nas kolejna fala arktycznego powietrza. Temperatura ponownie spadnie, miejscami zatrzymując się na zaledwie 4-5 st. C.
Promykiem nadziei są same Święta Wielkanocne. Według aktualnych prognoz, w świąteczny czas możemy liczyć na lekkie ocieplenie. Słupki rtęci powinny wówczas powędrować do poziomu 13-14 stopni Celsjusza, dając nam chwilę wytchnienia od kapryśnej, marcowej aury.