Nieprawdziwe informacje mogą mieć poważne konsekwencje. Przekonał się o tym pan Henryk, którego własność stała się celem ataku wandali. W przestrzeni medialnej i politycznej pojawiły się bowiem plotki sugerujące, że budynek przy ulicy Wyszyńskiego miałby zostać przeznaczony na Centrum Integracji Cudzoziemców – choć w rzeczywistości nikt tego nie planował.
Pierwotnie Centrum Integracji Cudzoziemców miało powstać przy ulicy Marynarskiej, jednak ostatecznie ten projekt został porzucony. Pomimo tego pojawiły się spekulacje, że alternatywną lokalizacją miałby być budynek przy ulicy Wyszyńskiego. Informacja ta wzbudziła kontrowersje wśród części mieszkańców, a jej efektem były akty wandalizmu.. W ostatnim czasie na budynku pojawił się napis "Jurczak, won do Łap". Ksiądz Krzysztof Jurczak to prezes zarządu fundacji Vita Familiae, która miała odpowiadać za CIC położony przy ulicy Marynarskiej. W ostatnim czasie duchowny odciął się do tego pomysłu, ale jak widać, nie wszystkich to przekonało.
Skontaktowaliśmy się z jednym ze współwłaścicieli budynku Henrykiem Łapińskim. W rozmowie z nami zaprzeczył, jakoby budynek miał być przeznaczony na Centrum Integracji Cudzoziemców.
- Ten budynek nie będzie przeznaczony na żaden hotel dla imigrantów. Ja go chcę sprzedać lub wynająć, ale nie pod Centrum Integracji Cudzoziemców. Nikt na ten temat ze mną nie rozmawiał- powiedział Henryk Łapiński.
On sam pochodzi z Łap, gdzie Ksiądz Jurczak prowadzi Centrum Integracji Społecznej, co może być przyczyną ataków na własność pana Henryka.
- Znam księdza Jurczaka z widzenia, jesteśmy z tej samej parafii- powiedział nam, wskazując że w Łomży on sam nie jest znany więc tym bardziej dziwny wydaje się ten atak.