Reklama

Poseł Kołakowski sprzeciwił się prezesowi. "Jestem dumny ze swojej decyzji"

18/09/2020 10:39

Lech Antoni Kołakowski był jednym z kilkudziesięciu parlamentarzystów, którzy głosowali przeciwko nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt, zakazującej hodowli zwierząt na futra i wprowadzającej ograniczenia w uboju rytualnym. - Ta ustawa jest zła, ja jej poprzeć nie mogłem - komentuje łomżyński parlamentarzysta, któremu grozi teraz zawieszenie w prawach członka Prawa i Sprawiedliwości.

W nocy Sejm uchwalił nowelę ustawy o ochronie zwierząt, która m.in. zakazuje hodowli zwierząt na futra i wprowadza ograniczenia uboju rytualnego. Głosowanie wywołało ogromne emocje. Okazało się również, że nie wszyscy posłowie Zjednoczonej Prawicy byli jednomyślni.  Przeciwko głosowali wszyscy posłowie z Solidarnej Polski, niektórzy posłowie Porozumienia, a nawet Prawa i Sprawiedliwości.

Zaskakujący dla wielu może być sprzeciw posła Lecha Kołakowskiego, wiceszefa klubu PiS i wieloletniego działacza partii. Zdaniem parlamentarzysty nastąpiła zbyt duża ingerencja w gospodarkę i produkcję rolniczą, a zaproponowane uregulowanie zagraża bezpieczeństwu ekonomicznemu polskiej wsi. Ustawa poskutkuje m.in. tym, że produkcja stanie się nieopłacalna i spadnie eksport polskiej żywności, poszukiwanej w Europie i na bliskim Wschodzie.

Reklama

- Ta ustawa jest zła, ja jej poprzeć nie mogłem - mówi w rozmowie z naszym portalem poseł Lech Kołakowski.

Łomżyński parlamentarzysta nie głosował "za" i może za to zostać ukarany. Szef klubu PiS Ryszard Terlecki poinformował wczoraj, że każdemu członkowi klubu Prawa i Sprawiedliwości, który zagłosuje niezgodnie z rekomendacją klubu ws. nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt, będą groziły konsekwencje, łącznie z zawieszeniem w prawach członka partii i utratą stanowisk i funkcji.

- Ja moim wyborcom, w tym przypadku rolnikom, mieszkańcom polskiej wsi, obiecałem, że będę dbać o interesy polskiego rolnictwa w parlamencie - komentuje w rozmowie z naszym portalem poseł Lech Kołakowski. - Moja decyzja w głosowaniu pokazuje, że dotrzymałem słowa, bez względu na konsekwencje. Jestem dumny ze swojej decyzji.

Reklama

Nowelizacja została przez Sejm przyjęta. Za jej przyjęciem głosowało 356 posłów, 75 było przeciw, a 18 wstrzymało się od głosu. Przed wejściem w życie musi ona jednak zostać przegłosowana przez Senat i zostać podpisana przez prezydenta. Poseł zapowiada, że jeżeli ustawa wejdzie w życie, to będzie podejmował kolejne działania, które mają ograniczyć i łagodzić jej skutki.

Przeciwko nowelizacji ustawy opowiedzieli się również inni posłowie z naszego okręgu  To m.in. Mieczysław Baszko i Aleksandra Szczudło.

Reklama

Więcej:

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości