Reklama

Poseł Kołakowski zarabia 35 tysięcy złotych? Parlamentarzyści KO przedstawiają informacje [VIDEO]

02/11/2021 11:08

​​​​​​​35 tysięcy złotych miesięcznie ma zarabiać w BGK poseł Lech Antoni Kołakowski – wynika z informacji, które przedstawili dziś posłowie Dariusz Joński i Michał Szczerba z Platformy Obywatelskiej.

Ile kosztuje głos posła PiS? Konferencję prasową w tej sprawie zwołali dwaj posłowie PO: Dariusz Joński i Michał Szczerba.  Według ich informacji, Lech Antoni Kołakowski ma zarabiać w Banku Gospodarstwa Krajowego 35 tysięcy złotych.

Skąd wzięły się takie informacje? Posłowie podali, że do  lipca w BKG pracowało trzech doradców, którzy zarabiali łącznie 37 tys. zł. Od lipca, czyli od „politycznego powrotu” posła Kołakowskiego, doradców było już czterech, a ich łączne zarobki skoczyły do poziomu 72 tys. zł, czyli wzrosły aż o 35 tys. zł. Tyle – zdaniem posłów Szczerby i Jońskiego – ma zarabiać poseł Lech Antoni Kołakowski.  

Reklama

- Nowy poseł, pozyskany poseł dla większości sejmowej, kosztuje dokładnie tyle, albo prawie tyle, co trzech innych doradców. Chyba jest najważniejszym doradcą, skoro jego zarobki wynoszą 35 tysięcy złotych miesięcznie – mówił poseł Szczerba.

To jednak nie wszystko. Z informacji przekazanych przez posłów PO wynika, że poseł-doradca w BGK ma mieć do dyspozycji służbowy samochód i prywatną opiekę lekarską. Doradcy w BGK otrzymują tez premię roczną w wysokości zazwyczaj dwukrotności miesięcznego wynagrodzenia, a także specjalne świadczenie z okazji Dnia Pracownika BGK w wysokości blisko jednej pensji.

Reklama

- Pokazujemy to dlatego, aby pokazać, że Jarosław Kaczyński tylko obiecywał, że idzie do władzy, aby było „prawo i sprawiedliwie”, aby rządzić mając większość, bo on stracił tą większość pod koniec czerwca. I przekupił posła kwotą 35 tysięcy z złotych. Jak to inaczej nie nazwać, jak korupcją polityczną? Robi to za publiczne pieniądze. Przecież ma partyjne, mógłby pana Kołakowskiego zatrudnić za partyjne pieniądze, ile by chciał, ale nie zrobił tego za partyjne – zapłacił z publicznych pieniędzy – mówił poseł Joński.  

Reklama

Przypomnijmy, że w 2020 r. Lech Kołakowski został zawieszony w prawach członka Prawa i Sprawiedliwości za głosowanie przeciwko nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt. Po tym wydarzeniu wystąpił z PiS. Z kolei w czerwcu tego roku dołączył do Partii Republikańskiej. W lipcu br. cała Polska usłyszała, że poseł został również doradcą zarządu prezesa BGK - jedynym banku w całości należącym do państwa.

 

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości