Wyraźnie wzrosła ostatnio aktywność posła Lecha Kołakowskiego w składaniu interpelacji poselskich. W dodatku całkowicie zmienił się obszar zainteresowań łomżyńskiego parlamentarzysty, który dotychczas zwracał się do ministerstw głównie w sprawach związanych z transportem, czy to drogowym, czy kolejowym. Ostatnio poseł zainteresował się tematyką ochrony zdrowia.
Czyżby nasz poseł czuł już na plecach powiew jesiennych wyborów? W krótkim odstępie czasu bowiem otrzymujemy kolejną już interpelację Lecha Kołakowskiego, gdzie przez minione trzy lata poseł nie wykazywał tak dużej aktywności. Nie podejrzewaliśmy też posła o tak dogłębną znajomość problematyki ochrony zdrowia w Polsce, ale może po prostu poseł nie chciał wcześniej się z tym ujawniać. Tak czy inaczej, przesłana dziś interpelacja dotyka problemów młodych lekarzy, którzy mają trudności z dostaniem się na wybraną przez siebie specjalizację.
Szczegóły w interpelacji posła Lecha Kołakowskiego skierowanej do Ministra Zdrowia Bartosza Arłukowicza.
INTERPELACJA
w sprawie
wprowadzenia ogólnopolskiego systemu przydzielania rezydentur
- zniesienia ich limitów oraz swobody wyboru specjalizacji lekarskiej.
Na podstawie art. 14 ust. 1 pkt 7 ustawy z dnia 9 maja 1996 roku o wykonywaniu mandatu posła i senatora (Dz. U. z 1996r. Nr 73, poz.350 ze zm.) w zw. z art. 192 ust. 1 Regulaminu Sejmu Rzeczypospolitej (M.P. z 2002r. Nr 23, poz. 298) składam interpelację w sprawie wprowadzenia ogólnopolskiego systemu przydzielania rezydentur – zniesienia ich limitów oraz swobody wyboru specjalizacji lekarskiej.
Obecnie w Polsce wielu młodych lekarzy nie ma możliwości zrobienia specjalizacji w dziedzinie medycyny zgodnie ze swoimi zainteresowaniami i predyspozycjami. Wynika to ze zbyt małej liczby miejsc na specjalizacjach oraz przyjętej procedury kwalifikacyjnej.
Liczba rezydenckich miejsc specjalizacyjnych jest regulowana przez Ministerstwo Zdrowia. W przypadku niektórych specjalizacji przyznawanych jest rocznie zaledwie kilka miejsc na całą Polskę. Rzadkością nie są również sytuacje, że w danym roku jest tylko 1 miejsce albo w ogólne nie istnieje możliwość wyboru danej specjalizacji. W ostatnim postępowaniu kwalifikacyjnym (1-31.10.2014 r.) w skali całego kraju nie zostało przyznane żadne miejsce rezydenckie na neuropatologię, zaledwie 1 - na medycynę sportową i 3 - na farmakologię kliniczną. Jest to tym bardziej niepokojące i niezrozumiałe, że w Polsce jest deficyt specjalistów w wielu dziedzinach medycyny, co przekłada się na dostępność do specjalistycznej opieki medycznej. W 2010 r. w skali całego kraju było 220 lekarzy na 100 000 mieszkańców, tj. 29% poniżej średniej krajów OECD (Nowiny Lekarskie 2013, 82, 4, 318-328). Wprowadzone limity przydzielania rezydentur na specjalizację w Polsce powodują, że pacjent na wizytę do specjalisty musi czekać bardzo długo, niejednokrotnie zbyt długo, co odbija się bardzo negatywnie na zdrowiu, a w niektórych przypadkach nawet życiu pacjenta.
Wiele zastrzeżeń wzbudza również procedura postępowania kwalifikacyjnego na specjalizację. Na dane postępowanie kwalifikacyjne w trybie rezydentury lekarz może złożyć tylko jeden wniosek tylko w jednej dziedzinie medycyny (specjalizacji) i tylko w jednym województwie. Otrzymanie rezydentury zależy od tego, czy inne osoby, które aplikowały uzyskały lepszy, czy gorszy wynik z Lekarskiego Egzaminu Końcowego (LEK). O tym jednak lekarz dowie się dopiero po zakończeniu postępowania kwalifikacyjnego. W związku z tym uzyskanie rezydentury niejednokrotnie zależy od szczęścia i przypadku, a wielu lekarzy (ok. 40%) z najwyższym wynikiem z egzaminu LEK nie dostaje się na wybraną specjalizację. W konsekwencji młodzi lekarze, często najlepsi absolwenci, wyjeżdżają za granicę, gdzie otwarty jest dostęp do specjalizacji. Jest to tym bardziej niepokojące, że wykształcenie jednego lekarza to koszt około 160 000 zł, który ponosi społeczeństwo polskie.
Obecna sytuacja wymaga jak najszybszego podjęcia działań polegających na zniesieniu limitu rezydentur oraz wprowadzeniu ogólnopolskiego systemu ich przydzielania. Należałoby stworzyć listy rankingowe lekarzy według wyników egzaminu LEK podobnie, jak jest to w innych krajach europejskich. Pierwsza osoba z listy z najwyższym wynikiem LEK miałaby możliwość wyboru każdej dostępnej specjalizacji w Polsce w trybie rezydenckim, kolejna osoba z listy mogłaby wybrać następną dostępną specjalizację, itd. Procedura byłaby przejrzysta i sprawiedliwa, a możliwość dostania się na specjalizację nie zależałaby od szczęścia, czy przypadku.
W związku z tym, że brak podjęcia właściwych działań może doprowadzić do tego, że pacjenci w przyszłości pozostaną bez właściwej specjalistycznej opieki medycznej, kieruję do Pana Ministra następujące pytania:
1. Czy i kiedy zostanie zniesiony limit rezydentur na specjalizacje lekarskie w celu zwiększenia liczby specjalistów w Polsce, a w konsekwencji zwiększenia pacjentom dostępności do specjalistycznej opieki medycznej?
2. Czy i kiedy planowane jest podjęcie działań mających na celu wprowadzenie ogólnopolskiego przydzielania rezydentur, tak aby możliwość dostania się na specjalizację nie zależała od szczęścia, czy przypadku, a procedura kwalifikacyjna spełniała oczekiwania młodych lekarzy?
3. Czy państwo polskie stać na to, aby ponosić koszty kształcenia lekarzy, którzy będą wykorzystywali swoją wiedzę i kwalifikacje w innych państwach, z uwagi na niemożliwość w Polsce specjalizowania się w dziedzinie medycyny zgodnie ze swoimi zainteresowaniami i predyspozycjami?
Wnoszę również o poinformowanie mnie o decyzjach, jakie Pan Minister podjął i podejmie w przedmiotowej sprawie.
Z poważaniem
Lech Antoni Kołakowski
Poseł na Sejm RP