Poseł Lech Antoni Kołakowski uruchamia telefon interwencyjny dla rolników. Każdy, kto czuje się poszkodowany lub zagrożony z powodu procedowanej nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt, może zadzwonić w tej sprawie do łomżyńskiego parlamentarzysty. Czy znajdą się chętni?
Przypomnijmy, że poseł Lech Kołakowski zagłosował przeciwko kontrowersyjnej nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt, zakazującej hodowli zwierząt na futra i wprowadzającej ograniczenia w uboju rytualnym. Prezes Jarosław Kaczyński ukarał go za to zawieszeniem w prawach członka partii.
- Nie mogę zgodzić się na niszczenie polskich rolników i hodowców. Przed głosowaniem dostałem setki telefonów od moich wyborców a drzwi biura w Łomży praktycznie nie zamykały się. Ludzie opowiadali o swoich dramatach, kredytach i mówili o zawiedzionych nadziejach. Utrata hodowli wpłynie prawdopodobnie na wiele innych dziedzin naszego życia, w tym na ceny mleka. Nie mogłem postąpić wbrew woli osób, które mi zaufały, zawsze będę wierny polskiej wsi - mówi poseł Kołakowski.
Reklama
Spraw ma być tak dużo, że parlamentarzysta zdecydował się uruchomić całodobowy telefon interwencyjny. Do posła można zadzwonić wybierając w telefonach numer 86 223 72 75. Jest on przeznaczony dla osób, które czują się zagrożone w/w ustawą.
- Ustawa Piątka dla zwierząt może zniszczyć polskie rolnictwo i polską wieś. Nasz kraj z producenta stanie się importerem żywności a jej ceny pójdą znacząco w górę. Poza tym ustawa w żaden sposób nie rozwiązuje problemu zwierząt, bo hodowle powstaną w innych krajach, najwięcej zatem skorzysta na tym zagranica – twardo mówi Kołakowski. - Uważam, że proponowana ustawa powinna być odrzucona w całości.