- Zrezygnowałem z członkowstwa w Prawie i Sprawiedliwości - mówię to z wielkim bólem i smutkiem, ale sytuacja ta narastała od dłuższego okresu. Niestety, nie znalazłem oparcia na poziomie okręgu, jak również brak możliwości komunikacji z prezesem Prawa i Sprawiedliwości - mówi nam poseł Lech Antoni Kołakowski, który ogłosił dziś (17.11), że odchodzi z PiS. Razem z łomżyńskim parlamentarzystą szeregi partii ma opuścić "grupa kilku osób". Może to doprowadzić do tego, że Prawo i Sprawiedliwość straci większość w Sejmie.
Poseł poinformował o swojej decyzji podczas dzisiejszej rozmowy na antenie RMF FM. Głównym powodem jest forsowanie w parlamencie tzw. "Piątki dla zwierząt".
- Jest to dwa miesiące od mojego zawieszenia i uważam, że dwa miesiące jest to wystarczający okres dla władz statutowych ugrupowania, aby posła, który nie zachował dyscypliny albo przywrócić w prawach członka, albo go zwolnić z członkowstwa, także 60 dni po głosowaniu podjąłem tą decyzję - mówi poseł Kołakowski. - Nie jestem w tym odosobniony. Pozostaję w kontakcie z kilkoma posłami Prawa i Sprawiedliwości. W dniu dzisiejszym jeszcze udaję się wieczorem do Warszawy, dziś czy jutro dojdzie do kolejnych spotkań.
Reklama
W planach jest utworzenie poselskiego koła. W najbliższych dniach mamy poznać szczegóły. Odłączenie się niektórych posłów może poskutkować tym, że PiS utraci większość w Sejmie.
- Jestem otwarty na współpracę i z tymi osobami, które głosowały przeciwko tej ustawie, ale też chcę powiedzieć - jest refleksja posłów, którzy głosowali za przyjęciem tej ustawy (Piątki dla zwierząt - przyp.red.), ale jednak coś powoduje w ich sumieniu zastanowienie się czy dobrze wówczas zagłosowali - mówi parlamentarzysta.
Reklama
Czy nowe koło będzie częścią Zjednoczonej Prawicy?
- W tej chwili za wcześnie o tym jest mówić, bo jeszcze ono nie powstało, ale na pewno koło będzie wspierać dobre przedłożenia parlamentarne, które będą wspierać poszczególne braneż, gałęzie, a nie je likwidować. To jest nasza szansa w Unii Europejskiej, musimy wykorzystać ten okres. Na pewno nie będziemy czynić żadnego awanturnictwa politycznego. Będziemy wspierać wszystkie dobre przedłożenia.
Likwidacja struktur
- Na poziomie okręgu podlaskiego zostały podjęte działania, z którymi nie sposób się zgodzić. Tu w szczególności chodzi o likwidację części struktur na poziomie gminny, powiatowym - mówi poseł.- Bardzo żałuję, że nie doszło do spotkania z prezesem Kaczyńskim. Otoczenia prezesa Kaczyńskiego uniemożliwiło spotkanie z prezesem, gdyż myślę, że po rozmowie decyzje byłyby zmienione.
Reklama
Poseł wyjaśnia, że w kilku powiatach zlikwidowane zostały lokalne struktury partii, odeszły "bardzo cenne osoby".
- Niestety, wdarło się działanie frakcyjne. Boleję bardzo nad tym, czego też konsekwencją jest moje odejście z Prawa i Sprawiedliwości.
Więcej w naszej rozmowie z posłem Lechem Kołakowskim