Reklama

Postaw na opaloną skórę- to najbardziej przyciąga płeć przeciwną!

03/01/2013 08:00

Piękne oczy, ułożona fryzura, atrakcyjna sylwetka, a może złocista karnacja? W czasie bali karnawałowych większość z nas zadaje sobie pytanie, co zrobić, by wyglądać atrakcyjnie na spotkaniu, imprezie i... w oczach płci przeciwnej. O to, co nas pociąga w drugiej osobie, zapytaliśmy mieszkańców Łomży. Specjalnie dla Was publikujemy wyniki tej niecodziennej sondy!

O tym, co podoba się płci przeciwnej, krążą legendy. Panie, przekonane, że mężczyźni zwracają uwagę przede wszystkim na piękną figurę, katują się "dietami- cud" i wydają krocie na drogie kreacje. Panowie nie szczędzą wysiłku na siłowni, inwestują w drogie "dodatki" (jak ekskluzywny samochód), pobierają lekcje tańca... Co tak naprawdę przyciąga jednak drugą osobę?

- Facet musi mieć to "coś". To nie jest łatwo definiowalne. "Coś" to fajny uśmiech, zadbana skóra, poczucie humoru...- wylicza Marta, 23-letnia łomżynianka.

Zdaniem 37-letniej Gosi u mężczyzn liczy się zdolność do poświęceń.

- Jeśli potrafi zrezygnować z czegoś w imię wspólnego dobra, to już dobry początek- mówi. - A na pierwszy rzut oka? Wypoczęta twarz i opalona skóra, które wskazują, że dla faceta liczy się też
odpoczynek, nie tylko praca- twierdzi.

Co ciekawe, wypowiedzi łomżynianek znajdują naukowe potwierdzenie. Kilka tygodni temu brytyjski dziennik "Daily Mail" opublikował badania doktora Iana Stephena z University of Nottingham. Naukowiec zebrał serię fotografii mężczyzn rasy białej i rasy czarnej, za pomocą matematycznego algorytmu ocenił stopień męskości każdej z nich (biorąc pod uwagę m.in. wyraźne zarysowanie podbródka, wypukłość kości policzkowych itp.), po czym udostępnił zdjęcia respondentkom. Okazało się, że wyniki algorytmu całkowicie różnią się od wskazań realnych, pytanych o zdanie kobiet. Panie biorące udział w badaniu jako najatrakcyjniejsze wskazały bowiem męskie twarze o "złotawym odcieniu".

Prawdopodobnie takie postrzeganie męskości ma podłoże ewolucyjne. Zdrowia, opalona skóra świadczyła o dobrych genach i płodności mężczyzny.

Ta sama zasada działa w przypadku kobiet. Prof. Michael Holick z Bostońskiej Akademii Medycznej wykazał, jak wielki wpływ na zdrowie ma odpowiedni poziom witaminy D3, wytwarzanej podczas kontaktu skóry z promieniami słonecznymi. Badania pokazały też, że witamina D3 powstrzymuje rozwój chorób nowotworowych, w tym raka piersi.

- To nie opalanie jest szkodliwe, tylko ewentualnie poparzenia słoneczne- obalają popularny mit specjaliści. - Takie poparzenie występują głównie w okresie wakacyjnym, kiedy skóra nie jest
przygotowana na duże promieniowanie słoneczne. Dlatego tak ważne dla zdrowia jest zafundowanie przynajmniej kilku sesji opalania w solarium.

Co ciekawe, regularne opalanie działa na skórę jak szczepionka.

- Badania profesora Moana, zaprezentowane na kongresu fotobiologii w Niemczech dowiodły, że osoby które korzystają z kąpieli słonecznych (a więc utrzymują stale wysoki poziom witaminy D3) zmniejszają ryzyko zachorowania na czerniaka. Jeśli jednak zachorują, to w porównaniu do osób o niższym stężeniu D3, mają większą szansę przeżycia. Różnego rodzaju zestawienia pokazują, że zachorowanie na nowotwory skóry nie występuje w krajach ciepłych i słonecznych.

Wpływ mądrego i zdrowego opalania na atrakcyjny wygląd zauważyli już mieszkańcy Europy Zachodniej i celebryci nad Wisłą. Choć pozory często mylą, pierwsze wrażenie jest bardzo ważne. W branży reklamowej już dawno zauważono, że tylko osoba opalona jest postrzegana pozytywnie i wiarygodnie, chętniej przypisywane jest jej zdrowie, atrakcyjność i zamożność.

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości