Na mniej pieniędzy, niż przed rokiem, mogą liczyć pracownicy łomżyńskich firm w ramach świątecznych premii. Pracodawcy będą oszczędzać na wysokości bonów i talonów oraz premiach gotówkowych. Wg badań Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych "Lewiatan" to tendencja ogólnopolska, związana z nadciągającym kryzysem.
Na premie świąteczne mogą liczyć wszyscy pracownicy, z których wypłat odciągana jest składka na Zakładowy Fundusz Świadczeń Socjalnych, w którego regulaminie istnieje zapis, że pieniądze te mogą być przeznaczone na pomoc materialno- rzeczową lub finansową. Właśnie na premie z tej puli pieniędzy mogą liczyć łomżyniacy zatrudnieni przede wszystkim w urzędach, sądach, szkołach i w innych instytucjach publicznych.
Dla pracowników sektora publicznego najpopularniejszą formą premii są bony świąteczne. Z danych zebranych od pracowników tego typu instytucji wynika jednak, że w tym roku wysokość bonów będzie niższa, niż na ubiegłoroczne święta.
- W ubiegłym roku otrzymaliśmy bony w wysokości od sześciuset do czterystu złotych, w zależności od sytuacji finansowej pracowników- mówi Monika, zatrudniona w jednej z instytucji państwowych w Łomży. - W tym roku do grudniowej wypłaty dołączone zostały bony nie przekraczające pięciuset złotych.
W Urzędzie Miasta pomoc przedświąteczna będzie udzielana w formie gotówkowej. Urzędnicy mogą liczyć na dodatek do wypłaty w wysokości od stu do 190 złotych brutto.
- Wysokość tego świadczenia zależna będzie od dochodów- im mniejszy dochód, tym większa pomoc- przekazuje Łukasz Czech z Wydziału Organizacji i Obsługi UM w Łomży.
Jednak premie w gotówce to przede wszystkim domena firm prywatnych. Choć zgodnie z prawem, te do 380 złotych nie podlegają opodatkowaniu, trudno spotkać na łomżyńskim rynku pracodawcę, który decyduje się w tym roku na wypłatę dodatku w tej wysokości.
- W tym roku pracownicy otrzymają po dwieście złotych- przyznaje właściciel jednego z łomżyńskich sklepów ze sprzętem elektronicznym. - Rok temu premie były wyższe, ale i obroty sklepu były większe- mówi.
Na łomżyńskim rynku spotkamy jednak i firmy, w których pracownicy o dodatkach świątecznych mogą tylko pomarzyć. Jedynym ustępstwem na rzecz zatrudnionych jest np. skrócenie godzin pracy w Wigilię przypadającą w tym roku w poniedziałek, lub symboliczna paczka ze słodyczami dla dzieci pracowników.
Zdaniem specjalistów Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych "Lewiatan", tegoroczne niższe premie świąteczne to tendencja ogólnopolska. W badaniach prowadzonych przez PKPP pracodawcy powołują się przede wszystkim na widmo kryzysu.