- Dążę do wprowadzenia jasnych i jednolitych zasad wynagradzania pracowników, ale również nie ukrywam, będę dalej z determinacją walczył z patologiami jakie występują w Spółce (kradzieże paliwa, pijaństwo, nierzetelność wykonywanych napraw) – informuje w swoim oficjalnym stanowisku prezes PKS Łomża Grzegorz Rytlewski. Przypomnijmy, że związki zawodowe działające przy łomżyńskim przewoźniku zapowiedziały strajk na najbliższy poniedziałek.
Informacja prasowa prezesa PKS Łomża Grzegorza Rytelewskiego, która dziś trafiła do naszej redakcji:
Szanowni Państwo.
Przedsiębiorstwo Komunikacji Samochodowej w Łomży, od wielu lat boryka się z jednym, niezmiennym problemem — finansami. Spółka od co najmniej ostatnich siedmiu lat nigdy nie odnotowała dodatniego wyniku finansowego. Corocznie generowana strata doprowadziła do sytuacji w której dokładnie rok temu w kasie Spółki zabrakło na wypłatę pensji pracownikom. Zgoda właściciela na zaciągnięcie dodatkowego kredytu hipotecznego oraz sprzedaż zajezdni w Kolnie spowodowała, że widmo braku wypłaty zostało oddalone. Oddalone to nie znaczy, że zażegnane.
Obejmując stanowisko Prezesa Zarządu PKS zdawałem sobie sprawę z powagi i trudności sytuacji. Nigdy nie kryłem moich zamiarów przeprowadzenia reform, które mają zmienić obraz upadającej, źle zarządzanej, nierentownej firmy w zakład dający stabilne, godne i pewne miejsca pracy dla pracowników. Dążę do zmiany wizerunku Spółki na zewnątrz i wewnątrz. Dążę do wprowadzenia jasnych i jednolitych zasad wynagradzania pracowników, ale również nie ukrywam, będę dalej z determinacją walczył z patologiami jakie występują w Spółce (kradzieże paliwa, pijaństwo, nierzetelność wykonywanych napraw). Sądzę, że przez te osiem miesięcy zauważyliście Państwo moją determinację jak również widzicie, że wprowadzane zmiany zaczynają przynosić efekty. Spółka zaczyna generować zyski, zmniejsza zobowiązania oraz redukuje koszty, a jednocześnie efektywnie konkuruje na rynku z prywatną konkurencją. W takiej sytuacji zaproponowałem reprezentantom związków zawodowych rozpoczęcie negocjacji w sprawie Zakładowego Regulaminu Wynagradzania. Znam sytuację finansową i na tej podstawie możemy stworzyć dokument, który będzie w sposób jasny i przejrzysty informował pracowników o ich warunkach płacy, zasadach premiowania oraz innych przywilejach i uprawnieniach. Dokument, w którym określona będzie minimalna stawka godzinowa lub płaca zasadnicza, a premia i zasady jej przyznawania będą uzależnione od wkładu pracy pracownika, zespołu, wydziału i wyników osiąganych w Spółce.
Właściciel, tj. Marszałek Województwa Podlaskiego, jest bardzo zadowolony z kierunku zmian i mam zapewnienia o pełnym zaufaniu oraz poparciu we wdrażaniu zaproponowanych przeze mnie planów. Mają one na celu zapobieżenie stratom, zwiększenie zysków pokrywających długi firmy i zapewnienie stabilności płac i zatrudnienia przy zabezpieczeniu organizacji transportu zbiorowego mieszkańców regionu.
Dlatego, także za pośrednictwem mediów jeszcze raz apeluję do szefów Związku Zawodowego Kierowców i Zakładowej „Solidarności" - w trosce o miejsca pracy, które bardzo szybko przeniesione zostaną do firm aktualnie z nami konkurującymi.
Panowie Związkowcy, szanuję Wasze prawa, ale i ja działam w ramach prawa. I ponownie mówię: zapraszam do dialogu. Mamy o czym porozmawiać i to będzie z korzyścią dla obu stron. Bądźmy zespołem troszczącym się wzajemnie o każdego człowieka, każde koło, każdą śrubkę, każdy bilet i litr paliwa w PKS Łomża, bo to nasze wspólne dobro, wspólny zysk. STRAJK TO NASZA WSPÓLNA PORAŻKA.
Z poważaniem
Grzegorz Rytelewski,
Prezes Zarządu PKS Łomża
Nie wiadomo jeszcze jak na apel prezesa zareagują przedstawiciele związków zawodowych!