Na istotną, choć może niezbyt popularną sprawę, zwróciła uwagę podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej radna Elżbieta Rabczyńska. W swojej jedynej tym razem interpelacji radna poprosiła o sporządzenie dokumentacji i zaplanowanie budowy szaletu publicznego przy Placu Niepodległości.
Budowa, utrzymanie i eksploatacja szaletów, to zadanie własne gminy, które określone zostało w ustawie o utrzymaniu czystości i porządku. W Łomży, jak powszechnie wiadomo, nie jest z tym najlepiej. Od wielu lat nie funkcjonuje szalet miejski przy Placu Niepodległości, gdzie dawniej był dworzec PKS, a obecnie jest największy parking w centrum miasta. W ostatnich latach były tu co prawda ustawione przenośne toalety, ale ani ich wygląd, ani przede wszystkim fetor unoszący się wokół nich, nie zachęcał potrzebujących do skorzystania, którzy omijali te budki szerokim łukiem.
Radna Elżbieta Rabczyńska zwróciła się do prezydenta z prośbą, aby przy najbliższych zmianach w budżecie przeznaczyć środki finansowe na sporządzenie w 2015 roku dokumentacji, a następnie uwzględnić wydatek w budżecie na 2016 rok i przystąpić do realizacji inwestycji. Radna argumentuje tę prośbę tym, że na parkingu przez całą dobę zatrzymują się autokary, parkowane są samochody osobowe nie tylko mieszkańców, ale także przyjezdnych gości udających się na imprezy organizowane również przez Miasto na Starym Rynku. Również mieszkańcom Łomży taki przybytek bywa niezbędny, a obecna juz od kilku lat prowizorka nie zdaje egzaminu.
- Mając na uwadze dobry wizerunek oraz promocję miasta inwestycja jest niezbędna - zapewnia radna na koniec swojej interpelacji.
Promocja miasta poprzez budowę szaletu? Trochę to karkołomne zadanie!