Reklama

Przejażdżka radnych komisji do Czerwonego Boru z fortelem w tle

21/05/2022 18:09

W ubiegły czwartek z inicjatywy przewodniczącego Komisji Gospodarki Komunalnej, Rozwoju i Przedsiębiorczości Rady Miasta Łomży ośmioro radnych niespodziewanie “zagościło” na terenie ciepłowni w Czerwonym Borze, zakupionej pół roku temu przez łomżyński MPEC. Wycieczką zdumieni mieli być po równo pracownicy, jak również niektórzy radni, którzy o eskapadzie w pobliże zakładu karnego dowiedzieli się dopiero w wynajętym busie.

W towarzystwie znajdującego się na miejscu pracownika kotłowni przeprowadzono coś na wzór wizji lokalnej.  Zaskoczenia z niespodziewanej i niekonsultowanej wcześniej wizyty nie kryje prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej w Łomży Radosław Żegalski. 

- Wystarczyło mnie poinformować i sam osobiście w sposób zgodny z literą prawa zorganizowałbym taki wyjazd dla chętnych radnych - mówi nam prezes łomżyńskiej spółki Radosław Żegalski.

Nie kryją też zakłopotania niektórzy radni, w stosunku do których użyto fortelu.

Reklama

- Miał być objazd miejskich inwestycji na terenie miasta. Dopiero w busie dowiedziałem się, że jadę do oddalonej o ponad 15 kilometrów kotłowni w Czerwonym Borze - mówi nam jeden z wieloletnich łomżyńskich radnych.

Podobno opinia części radnych na temat budynku kotłowni była bardzo zła – użyto stwierdzenia „obraz nędzy i rozpaczy”, czy „nie trafiona inwestycja za 5 mln zł”.

-  Nie rozumiem dlaczego część rannych oceniała inwestycję o wartości prawie 5 mln zł tylko z perspektywy zewnętrznego wyglądu samego budynku kotłowni, za który zapłaciliśmy w zasadzie ok. 500 tys. zł. Mówiąc szczerze nam w ogóle nie zależało na tym jak ten budynek wygląda - wyjaśnia prezes miejskiej spółki -  To po prostu stary budynek, w którym znajdują się stare kotły węglowe, więc jak ma wyglądać? Najdroższym elementem całej transakcji zakupu była oczyszczalnia ścieków wybudowana za ok. 7 mln zł w 2010 roku, a którą też eksploatujemy i na której zarabiamy. Na inwestycję patrzymy dużo szerzej niż tylko na ściany, umywalki czy stare poręcze w jednym z budynków. Spojrzenie na inwestycję z perspektywy wyglądu jednego z 40 elementów całej inwestycji jest mocno ograniczony i moim zdaniem niestety ma chyba związek z pewnymi ograniczeniami samych organizatorów tej wycieczki. Przypomnę, że niektórzy z nich byli mocnymi przeciwnikami naszych dotychczasowych inwestycji, dzięki którym dzisiaj mieszkańcy Łomży mają jedne z najniższych cen ciepła w kraju. Aż strach pomyśleć co by dzisiaj się działo z cenami ciepła, gdybyśmy zrealizowali w MPEC-u pomysły tych „wizjonerskich” radnych - kończy Żegalski, według którego na ocenę inwestycji przyjdzie jeszcze czas.

Reklama

W przesłanym do naszej redakcji mailu prezes łomżyńskiej spółki  podaje “tabelarycznie wszystkie elementy dotyczące zakupu w Czerwonym Borze, zdjęcia innych budynków z zainstalowanymi tam specjalistycznymi urządzeniami oraz kilka zdjęć z geoportalu z naniesioną infrastrukturą zakupioną przez MPEC, a niewidoczną >>gołym okiem<<  z zewnątrz, ponieważ znajduje się w ziemi." 

- Klub Radnych Obywatelski Klub Samorządowy złożył do Przewodniczącej Rady Miejskiej Łomży wniosek o wprowadzenie pod obrady sesji Rady Miejskiej Łomży następującego punktu: Informacja Prezydenta Miasta na temat inwestycji związanej z zakupem ciepłowni IGB Mazovia przy Zakładzie Karnym w Czerwonym Borze przez Miejskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej w Łomży Sp. z o.o. - poinformował nas wczoraj radny Piotr Serdyński. 

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości