Dziś mija dziewiąta rocznica katastrofy drogowej pod Jeżewem, w której zginęło tragicznie 13 osób. 30 września 2005 roku uczniowie I Liceum Ogólnokształcącego i Technikum Elektrycznego w Białymstoku jechali do Sanktuarium w Częstochowie, kiedy ich autokar zderzył się z ciężarową lawetą.
Po zderzeniu pojazdów autokar wiozący pielgrzymów błyskawicznie stanął w ogniu. Zginęło 13 osób w tym dziesięcioro uczniów, dwaj kierowcy autokaru (prowadzący pojazd i jego zmiennik) oraz kierowca lawety; wiele osób zostało rannych. Do wypadku doszło na pasie ruchu lawety, w czasie manewru wyprzedzania podjętego przez kierowcę autokaru.
Przed białostockim sądem od kilku lat toczy się proces, który pośrednio dotyczy wypadku pod Jeżewem. Na ławie oskarżonych zasiadają właściciele firmy z której wynajęty był autokar przewożący licealistów.
Dziś o godzinie 9.00 na miejscu katastrofy kwiaty złożyli prezydent Białegostoku i wojewoda podlaski.