Reklama

Siła i Honor w Czerwonym Borze [VIDEO]

17/09/2018 07:14

Krew, pot i łzy - tak najprościej można opisać wysiłek, który uczestnicy VI edycji Grom Challange Siła i Honor musieli włożyć w pokonanie sobotniego biegu terenowego w Czerwonym Borze. Wszyscy ci, którzy dotarli do mety, tego ekstremalnego wyzwania byli wycieńczeni, a jednocześnie radośni z pokonania nie tylko toru, ale też samych siebie.

To jest taka namiastka tego, co może młodego człowieka spotkać, jeżeli wejdzie w mundur – mówi Piotr Cień z Grom Group.

Tor przygotowany dla uczestników szóstej edycji Grom Challange Siła i Honor był porównywalny do torów znanych z kwalifikacji do jednostek specjalnych. Było trzeba się m.in. czołgać, pokonywać multum przeszkód, czy brodzić w zimnej wodzie.

- Nie ma takich samych torów, nie ma takich samych wyzwań. Przy ocenie przyjęcia do jednostki, to instruktorzy oceniają. Liczy się wola walki, fizycznego człowieka zrobi pan z każdego, kwestia czasu, ale nie każdy jest człowiekiem walczącym ze swoją słabością. Nie każdy się nadaje – mówi Piotr Cień z Grom Group.

Reklama

W tej edycji Grom Challange uczestniczyło więcej śmiałków, którzy zdecydowali się na pokonanie toru. Na pokonanie ekstremalnej trasy zdecydowało się ponad 150 osób w parach. Partnerzy w biegu musieli zwracać więc uwagę nie tylko na siebie, ale także współpracować z drugą osobą.

- Jest to bardzo ekstremalny bieg. Bieg parami, w którym metę trzeba ukończyć we dwóch albo we dwoje, bo są też pary mieszane, albo we dwie. Jest to bardzo interesujące, bo jest to połączenie sportu z elementami sztuki wojennej - mówi wiceminister sportu i turystyki Jarosław Stawiarski.

Reklama

Pytani o wrażenia po biegu zawodnicy zgodnie wyrażali się, że bieg był wymagający.

- Bieg był trudny, faktycznie dało się to poczuć. Skurcze to była najgorsza bolączka tego biegu – mówi jeden z zawodników, który dobiegł do mety.

Drugi z pary zapytany o najtrudniejszy etap podczas biegu wskazał na końcowy odcinek – Wydaje mi się, że ostatni, gdzie było dużo wody zimnej, gdzie już mięśnie były zmęczone. Zimna woda powodowała, że zaczęły nas łapać skurcze, a później były jeszcze czołgania 100 m tam i z powrotem z bronią.

Reklama

W organizacji biegu pomogli wolontariusze z Akademickiego Liceum Ogólnokształcącego w Łomży.

Wynikii Grom Challange, Siła i Honor, VI edycja:

1. Maciej Kasjan, Marcin Lenkiewicz, 3:39.14
2. Łukasz Raban, Paweł Wołkowycki, 3:54:55
3. Tomasz Lubkiewicz, Rafał Serafin, 3:57:30

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości