Reklama

Skarbnik miasta dementuje nieprawdziwe informacje radnego

12/01/2023 17:26

Po ostatnich wypowiedziach medialnych radnego Dariusza Domasiewicza na temat wyprzedaży miejskiego majątku postanowiliśmy bliżej i szerzej przyjrzeć się tej sprawie, badać ją u „źródła”. Jak przekazuje nam skarbnik miasta Elżbieta Parzych, wypowiedzi radnego na łamach mediów zawierają liczne przekłamania i uogólnienia.

- Po pierwsze w czasie urzędowania prezydenta Mariusza Chrzanowskiego miasto nie sprzedało swojego majątku na prawie 50 mln zł. Urzędujący prezydent rozpoczął swoją pracę po zaprzysiężeniu  tj. 9 grudnia 2014 r. Zatem nie mógł dokonać żadnej sprzedaży majątku w tamtym roku. Sprzedaży, na kwotę 9 089 000,15 zł w 2014 r. dokonały poprzednie władze. Podobnie było w 2015 r., w którym wpływy ze sprzedaży mienia miejskiego wyniosły 3 097 228,20 zł  i były konsekwencją podjętych decyzji pod koniec kadencji poprzedniej władzy – informuje skarbnik Parzych, dodając, że każdorazowo decyzję o sprzedaży majątku podejmuje Rada Miejska w drodze stosownej uchwały.

Z przekazanych przez nią wyliczeń wynika, że za kadencji obecnego prezydenta miasta dokonano sprzedaży mienia na kwotę 35 388 259,83 zł – z czego w latach 2016-2022 w ramach kontynuowanej polityki sprzedaży, sprzedano lokale komunalne za kwotę 7 667 517,56 zł i grunty przeznaczone pod Suwalską Specjalną Strefę Ekonomiczną na kwotę 4 839 200,00 zł objęte porozumieniami z 2012 r., w których uzgodniono tryby sprzedaży.

Reklama

To spora różnica biorąc pod uwagę wymienione 50 mln zł. Wpływy z podatku od nieruchomości ze sprzedanych działek wyniosły w tym czasie prawie około 3 mln zł. Warto też podkreślić, że mienie przeznaczone do sprzedaży i sprzedane w latach 2016-2022 nigdy nie przynosiło dochodów miastu.

Kolejna kwestia to zadłużenie miasta. Jak czytamy w cytacie Domasiewicza na łamach wymienionego artykułu „(…) W tym samym czasie zadłużenie miasta Łomża wzrosło o blisko 100.000.000 zł (…)”. 

- To nieprawdziwa informacja i wprowadzanie mieszkańców w błąd. Zadłużenie owszem wzrosło, ale nie o 100 mln zł, a o 67 mln zł – precyzuje skarbnik ratusza.

Reklama

Sprawdziliśmy jak, w tym zestawieniu wyglądają miejskie inwestycje. Łomżyński samorząd sięga po środki zewnętrzne na realizację różnych przedsięwzięć. I tak przez ostatnie lata urzędujący prezydent pozyskał środki zewnętrzne na kwotę ponad 177 mln zł, a całkowita ich wartość wyniosła ponad pół miliarda złotych. W tym zestawieniu znalazł się zakup gruntów pod budowę dróg i budowę przyszłych bulwarów, na co w latach 2016-2022 wydano 26 380 110,80 zł

- Wybudowaliśmy lub wyremontowaliśmy ponad 56 ulic wraz z całą infrastrukturą. Powstało nowoczesne centrum przesiadkowe, Hala Kultury, hale sportowe przy szkołach nr 2 i 7, a trzecia w „piątce” jest w trakcie realizacji, mamy piękny Park Jana Pawła II, przebudowany plac Starego Rynku, blok socjalny przy ul. Kamiennej (56 rodzin zyskało dach nad głową). Ważną kwestią było też sfinalizowane scalenia gruntów przy ul. Żabiej i osiedlu Staszica. Należy nadmienić, że scalenie przy ul. Żabiej zostało wszczęte jeszcze w 2007 r. i dopiero staraniem prezydenta Chrzanowskiego udało się zakończyć je w 2016 r., co umożliwiło obrót nieruchomościami uczestnikom scalenia. To tylko niektóre inwestycje – wylicza skarbnik miejskich finansów.

Reklama

- Od 2018 roku został wdrożony miejski program wymiany pieców centralnego ogrzewania dla mieszkańców Łomży – 158 rodzin/gospodarstw domowych, na łączną kwotę 1 560 665,78zł uzyskało dofinansowanie i wymieniło kotły c.o. na ekologiczne. Pozyskano ponadto dofinansowanie i przekazano dla 66 gospodarstw domowych środki w kwocie ogółem 1 264 684 zł na montaż instalacji fotowoltaicznych/kolektorów słonecznych na budynkach mieszkalnych. W okresie od 2014-2021 roku nie były podnoszone stawki podatków i opłaty, a w 2017 roku obniżono stawki podatkowe o wskaźnik inflacji – wymienia kolejne przykłady inwestycji w poprawę jakości życia mieszkańców Łomży.

- Należy odpowiedzieć sobie na pytanie – czy takie działania oraz sprzedaż majątku na kwotę ponad 35 mln zł i pozyskanie majątku do zasobów miasta na kwotę ponad pół miliarda złotych, można nazwać – jak to ujął radny Domasiewicz: „brakiem doświadczenia i wiedzy z zakresu zarządzania” i „ubożeniem”? - Owszem wielokrotnie sygnalizowałam, że spadają dochody bieżące miasta, ale nie z tytułu dochodów własnych z posiadanego majątku i usług, ale z tytułu transferów z budżetu Państwa tj. z tytułu subwencji i udziałów w PIT. Zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa jednostki samorządu terytorialnego nie mogą prowadzić działalności, które generowałyby zysk – dodaje skarbnik Elżbieta Parzych.

Reklama

 

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości