Reklama

Śmigłowiec LPR przetransportował mężczyznę z wypadku do łomżyńskiego szpitala

01/03/2018 14:35

67-letni mieszkaniec wsi Filipki Duże koło Kolna został przewieziony śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do Szpitala Wojewódzkiego w Łomży po tym, jak dziś przed południem wpadł do studni . Mężczyzna był poważnie wychłodzony i choć nie miał widocznych obrażeń zewnętrznych, jego stan zagrażał życiu.

Jak relacjonuje zastępca Komendanta Powiatowego państwowej Straży Pożarnej w Kolnie mł. bryg. Tomasz Sielawa, informacja o osobie, która wpadła do studni koleńscy strażacy otrzymali o godz. 11.20 z Wojewódzkiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego. Kiedy na miejsce dotarły wysłane zastępy okazało się, że mężczyzna przebywał już w domu. Ze studni wyciągnęli go zaalarmowani krzykiem sąsiedzi.

Poszkodowany od razu trafił pod opiekę Zespołu Ratownictwa Medycznego, który również przybył na miejsce jednocześnie ze strażakami. Ratownicy zjęli się mężczyzną, który wymagał szybkiego przewiezienia do szpitala. Ze względu na trudne warunki drogowe wybór padł na transport lotniczy i po starszego mężczyznę przyleciał śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, który przewiózł go do szpitala w Łomży. Strażacy z Kolna zorganizowali lądowisko oraz uczestniczyli przy przekazywaniu poszkodowanego załodze śmigłowca. W akcji brały udział trzy zastępy straży pożarnej – dwa zawodowe z Kolna i jedna z OSP Lachowo.

Reklama

Mężczyzna prawdopodobnie spędził w studni co najmniej kilkanaście minut zanim sąsiedzi usłyszeli wołanie o pomoc i wydostali go w studni. Taki czas w lodowatej wodzie musiał skutkować poważnym wychłodzeniem organizmu. Na szczęście pomoc przyszła na tyle wcześnie, że mężczyzna przeżył. Nie ma na razie informacji o jego obecnym stanie zdrowia.

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości