Po znacznym skoku poziomu zanieczyszczenia powietrza nad Łomżą w niedzielę, wczoraj wieczorem wzrosło ono jeszcze bardziej. Następnie stacja pomiarowa odnotowała spadek by dzisiaj o godz. 10.00 pokazać rekordowy tej zimy wynik. Tymczasem działania łomżyńskiego ratusza ograniczają się do zbierania opinii mieszkańców w ankiecie.
Po wieczornym wzroście zawartości pyłów zawieszonych PM10, która przez cztery godziny wahała się od 235,8 µg/m3 do 267,7 µg/m3 w nocy nastąpił spadek do wartości uznawanych za bezpieczne. Niestety, jak wskazują najnowsze wyniki pomiarów spadek był tylko "chwilowy", bo już od godz. 8.00 poziom zanieczyszczeń ponownie zaczął rosnąć, by o godz. 9.00 przekroczyć wczorajsze, wieczorne maksimum, a o 10.00 osiągnąć rekordowe jak dotąd tej zimy aż 363,8 µg/m3. Wyraźnie widać tu korelację z cyklem ogrzewania domów w sąsiedztwie stacji pomiarowej, która usytuowana jest obok budynku Straży Pożarnej przy ul. Sikorskiego.
Sytuacja z przekraczaniem dopuszczalnych norm zanieczyszczenia powietrza nie jest w Łomży niczym nowym. Powtarza się ona regularnie każdej zimy. W ubiegłym roku prowadzone były na ten temat różne dyskusje. W innych miastach władze decydowały się na mniej lub bardziej konkretne działania dla poprawienia sytuacji (np. dopłaty do wymiany pieców). W Łomży skończyło się na dyskusjach i wszystko wskazuje, że w tym roku również lepiej nie będzie. Wczoraj bowiem łomżyński ratusz opublikował na swojej stronie internetowej prośbę o wypełnienie ankiety, dotyczącej poprawy jakości powietrza, poprzez wymianę indywidualnych źródeł ciepła.
Ankieta dotyczy kwestii związanych z wymianą kotłów węglowych na nowoczesne, opalane biomasą (pelletem), gazem czy olejem opałowym oraz wykorzystanie odnawialnych źródeł energii (kolektorów słonecznych/instalacji fotowoltaicznej) w budynkach mieszkalnych na terenie Miasta Łomża. Jak jednak czytamy w komunikacie, "Ankieta ma charakter sondażowy, nie jest wnioskiem o dofinansowanie, ma na celu pozyskanie bardziej szczegółowych informacji dotyczycących ww. zagadnień. Przeznaczona jest dla mieszkańców miasta Łomża, których budynek spełnia funkcję mieszkalną lub mieszkalno-usługową, gdy posiada oddzielną instalację grzewczą oraz gdy budynek nie ma możliwości podłączenia do miejskiej sieci ciepłowniczej. Zebrane informacje będą wykorzystane w momencie pojawienia się możliwości pozyskania środków finansowych na ww. cele przez Urząd Miejski w Łomży" czyli tak naprawdę nie wiadomo kiedy... Skoro jednak ani przed rokiem, ani w latach wcześniejszych, władze Łomży nic z problemem nie zrobiły, to w tym sezonie grzewczym z pewnością również już nic nie zrobią, bo zwyczajnie jest na to za późno.