Reklama

Solarium nam nie szkodzi? Zachód obala mity!

06/01/2016 12:20

W Polsce wciąż krąży mit, że solarium przynosi szkody. Kiedy my trwamy w tym przeświadczeniu, Europa Zachodnia to obala. Za zachodnią granicą mieszkańcy różnych krajów korzystają z solarium przede wszystkim dla zdrowia, a dopiero w drugiej kolejności dla urody! Zatem, jak jest naprawdę z tym opalaniem?

Czerniak – to pierwszy zarzut przeciwko korzystaniu z solarium. Jak podają jednak wyniki badań z 18 państw, opublikowane przez „British Medical Journal”, czerniak powstaje od solarium, ale odpowiada ono tylko za 5 proc. zachorowań na tę przypadłość.

Co zatem z pozostałymi 95 procentami? Czemu przy tak ogromnej dysproporcji w 2009 roku zaczęła się nagonka na solarium i niepochlebne komentarze? Kiedy nie wiadomo, o co chodzi, chodzi o pieniądze. Moda na opaleniznę była, jest i będzie. Postanowiła to wykorzystać pewna firma kosmetyczna i w tym okresie wprowadziła na rynek linię kosmetyków samoopalających. Aby ruszyła sprzedaż, został opublikowany raport komisji, w której na 10 członków aż 8 pracowało dla tej firmy.

Reklama

Kilka miesięcy po tym raporcie inni naukowcy odrzucili te wyniki jako przeprowadzone niewłaściwie, gdyż osoby na których prowadzono badania miały fototyp skóry 1 – celtycki, który ma skłonność do raka skóry.

Analizując dalej, warto zwrócić uwagę na polski biuletyn statystyczny Ministerstwa Zdrowia, gdzie liczba zachorowań na czerniaka przez wiele lat była na podobnym poziomie. Po nagonce na solaria i zmniejszeniu liczby osób, które z nich korzystały, liczba ta wzrosła o połowę.

Nasuwają się słowa prof. Tima Olivera (onkologa): - Bardzo ciekawe są wyniki badań nad rakiem skóry przeprowadzone w Szwecji, Wyniki te są jednoznaczne – przypadki nowotworów skóry wśród osóbunikającychsolarium są znacznie częstsze niż wśród tych, którzy od promieni ultrafioletowych nie stronią.Raczej trudno się spodziewać, żeby lekarze kiedykolwiek zaczęli wystawiać recepty z kilkuminutowymi sesjami opalania na solarium. Nie ma jednak wątpliwości, że byłby to doskonały środek prewencyjny i nie stałoby się nic złego, gdyby delikatne opalanie zostało wpisane na listę leków.

Reklama

Idąc dalej, warto przeanalizować również samą historię solarium. Zostało ono stworzone 45 lat temu aby leczyć. Niemiecki naukowiec Wolff stworzył urządzenie, które miało dostarczać witaminę D przez cały rok. Już dzieci wiedzą, że jest ona niezbędna do życia.

- Opalanie pomaga w leczeniu chorób  górnych dróg oddechowych, długo gojących się ranach, owrzodzeniach skóry, łuszczycy a także podczas rekonwalescencji, zapobiega krzywicy oraz ma kluczowy wpływ na odporność organizmu. Niedobór witaminy D zwiększa ryzyko zachorowania na wiele z powszechnie znanych chorób cywilizacyjnych takich jak: osteoporoza, cukrzyca, nadciśnienie, zawały serca i inne dolegliwości sercowo-naczyniowe, choroby psychiczne, oraz wszelakie odmiany raka – stwierdził prof. Michael F. Holik.

Reklama

Europa Zachodnia wyprzedza myślenie i wie, że witamina D chroni od wielu chorób. Zmniejsza ryzyko zachorowań w przypadku choroby wieńcowej o 33 proc., w przypadku cukrzycy typu 2 redukuje je do 55 proc. Jeśli chodzi o zespół metaboliczny – skuteczność prewencyjna wyniosła 51 proc. Z kolei zmniejszenie ryzyka zawału odnotowano na 50 proc. Dodatkowo, o połowę zmniejsza ona także ryzyko chorób nowotworowych.

Największą ochronę daje ona jednak w przypadku grypy. Ryzyko zmniejsza się o 90 proc. Przy cukrzycy typu 1 i 2 liczba jest równie wysoka – 78 proc.

Reklama

Gdy jednak poziom witaminy D jest niewłaściwy, zwiększa się ilość osób chorujących na inne odmiany raka, w Polsce wzrasta średnio o 10 tysięcy rocznie. Po 6 latach daje to rocznie 60 tysięcy zachorowań, które w 50 proc. spowodowane są małym poziomem witaminy D. Można było stwierdzić, że nagonka na solarium spowodowała dodatkowo 30 tysięcy zachorowań na inne odmiany raka.

Wniosek? Naukowcy i lekarze mogą się sprzeczać, ale według statystyk Ministerstwa Zdrowia skutek był odwrotny do zamierzonego. Mniejsza ilość osób korzystających z solarium nie zmniejszyła, a nawet zwiększyła i to o 50 proc. zachorowania na czerniak; wzrosła także liczba chorujących na inne odmiany raka spowodowane niedoborem witaminy D. 

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości