Reklama

Spotkanie łomżyńskiego PiS za zamkniętymi drzwiami

23/07/2018 06:39

Tajemniczy wysłannik i burzliwa dyskusja dotycząca obecnej sytuacji politycznej w Łomży. Tak wyglądało wczorajsze spotkanie łomżyńskich członków Prawa i Sprawiedliwości, zorganizowane w hotelu Gromada. Pojawił się na nim szef podlaskich struktur tej partii Krzysztof Jurgiel.

Spotkanie było krótkie i nie trwało nawet godziny. Miało na celu przygotowanie do jesiennych wyborów samorządowych. Były minister rolnictwa i rozwoju wsi poinformował o kryteriach i zasadach przyznawania miejsc na listach wyborczych. Najwięcej emocji wywołał jednak temat, aktualnej sytuacji politycznej w mieście. Szef podlaskiego PiS Krzysztof Jurgiel unikał jak ognia komentarzy w tej sprawie, co wzbudziło poruszenie wśród lokalnych działaczy. Z podobną prośbą zwróciła się do niego nasza redakcja, jednak zostaliśmy grzecznie wyproszeni ze spotkania. Minister nie chciał też z nami rozmawiać po spotkaniu. Poprosił o przesłanie pytań drogą mailową.

Z relacji jednej z osób uczestniczącej w spotkaniu wynika, że najwięcej do powiedzenia miała radna miejska Wanda Mężyńska. Stwierdziła, że odkąd jest w samorządzie, to nie pamięta takiej sytuacji. Dodała, że nominacja dla zwolnionej przez prezydenta Agnieszki Muzyk, do której stracił on zaufanie, poróżniła i tak już podzielony łomżyński PiS. To, że obecnie urzędujący prezydent Mariusz Chrzanowski nie otrzymał nominacji, jest dla niej niezrozumiałe. Mężyńska miła też otwarcie wymienić nazwiska dwóch osób duchownych, które udzieliły kandydatce wsparcia.

Reklama

Z naszych informacji wynika, że Krzysztof Jurgiel nie chciał tego komentować.

Obecny na spotkaniu prezydent Łomży Mariusz Chrzanowski podziękował posłom Bernadecie Krynickiej, Lechowi Kołakowskiemu oraz Piotrowi Modzelewskiemu i Wiesławowi Grzymale, którzy są w zarządzie województwa podlaskiego PiS za poparcie jego osoby podczas majowego głosowania. Poinformował też obecnych na sali, że skierował już pismo do najważniejszych osób w partii, z pytaniem dlaczego Komitet Polityczny nie podtrzymał decyzji województwa, co skutkowało brakiem dla niego nominacji. Jak podkreślał, od uzyskanych odpowiedzi uzależnia swoje dalsze działania. Zaznaczył również, że członkiem PiS jest od 14 lat i fundamenty, na których zbudowany jest jego system wartości i przekonań nie zostały zachwiane.

Reklama

Oprócz partyjnych działaczy na sali miała pojawić się tajemnicza osoba, której nikt z obecnych nie znał. Jednak jej, w przeciwieństwie do naszego dziennikarza nikt nie wyprosił. Przedstawiciel incognito czy jak niektórzy mówili "wysłannik" włączył się w dyskusję i wręcz sugerował, żeby decyzję partii przyjąć z pokorą. Przyznał, że nie jest członkiem PiS i został zaproszony, by wziąć udział w spotkaniu. Na pytanie kto go zaprosił, nie chciał już odpowiedzieć.

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości