Reklama

Strażacy znów gasili Forty. Nawet wiatr nie powstrzymał podpalaczy.

18/03/2014 09:37

Nawet silny wiatr sprawiający, że w jednej chwili ogień jest nie do opanowania, nie powstrzymał wypalaczy traw. Telefony informujące o pożarach traw dzwonią kilka razy dziennie. Tylko wczoraj łomżyńscy strażacy wyjeżdżali do dwóch takich zgłoszeń.

W ostatnich dwóch tygodniach łomżyńscy strażacy odbierają lawinę telefonów od osób, które zauważyły palące się trawy. Przyjmują po kilka takich zgłoszeń dziennie.

Tylko wczoraj do pożarów traw wyjeżdżali dwa razy. Na piątnickich Fortach w szybkim ugaszeniu ognia przeszkadzał silny wiatr, który roznosił płomienie.

Wypalanie traw całkowicie niszczy florę i faunę- i to w takim zakresie, że na ponowne wzejście plonów na wypalonym obszarze trzeba poczekać nawet osiem lat. Nad ogniem nie ma żadnej kontroli- rozprzestrzenia się tuż pod zabudowania, otacza wypalającego. W ostatnich latach na naszym terenie życie straciły dwie osoby wypalające trawy.

Reklama

- Mit użyźniania gleby przez wypalanie traw ciągle jest bardzo silny- uważa st. bryg. Jan Chludziński, zastępca komendanta miejskiego Państwowej Straży Pożarnej w Łomży. - Choć informujemy o tym wszędzie, gdzie się da, rolnicy uważają, że i tak wiedzą lepiej...

Choć wypalanie traw jest zabronione (grozi za to kara nawet do pięciu lat pozbawienia wolności), w praktyce bardzo trudno jest udowodnić podpalaczowi winę. W efekcie ci, którzy niszczą środowisko i zagrażają życiu ludzi i zwierząt, najczęściej pozostają bezkarni.

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości