Spełniły się życzenia spokojnych świąt, które sobie składaliśmy i nie licząc ataku nożowniczego, o którym poinformowaliśmy w oddzielnym newsie, a który trudno uznać za wypadek. Odnotowano w tym okresie 11 kolizji i trzech nietrzeźwych kierujących. Na szczęście nie było żadnego wypadku i nikt nie ucierpiał.
Jak informuje Urszula Brulińska z Zespołu Prasowego łomżyńskiej Policji, nasi funkcjonariusze odnotowali w okresie świątecznym 11 kolizji drogowych. Ośmiu sprawców ukaranych zostało mandatami karnymi, a w trzech przypadkach zatrzymane zostało prawo jazdy i skierowany wniosek o ukaranie do sądu.
Policjanci zatrzymali także trzech nietrzeźwych kierujących pojazdami. Rekordzistą był prowadzący seata toledo, a zatrzymany do kontroli w Wielkanoc o godzinie 20.50 na ulicy por. Łagody. 50-latek miał 1,08 mg/dm3 w wydychanym powietrzu, co po przemnożeniu przez 2,1 daje około 2,27 promila alkoholu we krwi.
Dzień wcześniej o 15.30 w miejscowości Jakać Dworna zatrzymany został ford, którego kierowca również jechał na "dwóch gazach". Jego wynik to 1,87 promila. Natomiast w piątek w Starym Bożejewie, kierujący motorowerem 24-letni mężczyzna wydmuchał 1,01 promila. W dodatku, mając już wcześniej zatrzymane uprawnienia do kierowania pojazdami, jechał on niezarejestrowanym motorowerem.
W okresie świątecznym odnotowane zostały nie tylko zdarzenia drogowe. Mimo wielu apeli i przypominania zasad bezpieczeństwa, wciąż zdarzają się sytuacje, wydawałoby się kuriozalne, w których dochodzi do drobnych kradzieży niemal na własne życzenie ich ofiar, a na pewno na skutek nieuwagi i lekkomyślności. Jak mówi stare porzekadło, okazja czyni złodzieja i tak zapewne stało się 20 kwietnia w jednym z barów, gdzie zginęła pozostawiona bez opieki damska torebka z zawartością w postaci telefonu komórkowego i dokumentów. Inny poszkodowany stracił w autobusie komunikacji miejskiej portfel, który wbrew wszelkim ostrzeżeniom i zasadom trzymał w tylnej kieszeni spodni. Z kolei w sobotę na cmentarzu skradziona została pozostawiona "na chwilę" na nagrobku torebka, a dzień wcześniej z klatki schodowej w jednym z bloków - wózek dziecięcy.