Reklama

Sylwestrowa tragedia w Łomży. 21-latek nie żyje!

11/01/2016 08:34

1 stycznia po północy, podczas imprezy sylwestrowej, przed jednym z łomżyńskich lokali doszło do szamotaniny pomiędzy dwoma młodymi mężczyznami. W jej efekcie młodszy z nich zmarł w szpitalu. Drugiemu grozi teraz do 12 lat więzienia. Został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące.

Do zdarzenia doszło przed jednym z łomżyńskich lokali przy Alei Legionów, gdzie odbywała się impreza sylwestrowa. Jak informuje prokurator rejonowy Dariusz Błażejczyk, 24-letni Rafał S., na schodach przed lokalem chwycił 21-letniego Adama S. i rzucił na schody. Jak podkreśla prokurator, nie było to popchnięcie, ale właśnie chwyt ramieniem na wysokości klatki piersiowej i rzut na schody, co dokładnie widać na nagraniu z monitoringu.

- W wyniku tego upadku doszło do urazu głowy. W konsekwencji nastąpił pourazowy obrzęk mózgu i krwiak. To działanie bezpośrednio spowodowało chorobę realnie zagrażającą życiu pokrzywdzonego. W konsekwencji tych obrażeń 5 stycznia nastąpił zgon Adama S. - wyjaśnia prokurator Dariusz Błażejczyk.

Reklama

Zdarzenie zakwalifikowane zostało jako umyślne spowodowanie choroby realnie zagrażającej życiu, które w konsekwencji przyniosło zgon pokrzywdzonego. Sprawcy postawione zostały zarzuty z artykułu 156 §1 p. 2 Kodeksu Karnego w związku z artykułem 156 §3.

- Jest to czyn zagrożony karą od 2 do 12 lat pozbawienia wolności. Sprawcy przedstawiliśmy zarzuty i został on 7 stycznia tymczasowo aresztowany na okres trzech miesięcy - poinformował prokurator rejonowy w Łomży.

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości