Reklama

Szkoły w Czaplicach i Puchałach nie do likwidacji. Gmina rozważa kolejne odwołania

26/08/2016 07:22

Szkoły, a właściwie szkółki podstawowe w Czaplicach i Puchałach nie zostaną zlikwidowane i od września uczniowie podejmą w nich naukę. To efekt powtórnej decyzji Kuratora Oświaty o wydaniu negatywnej opinii w sprawie zamiaru ich likwidacji przez Gminę Łomża. Gmina rozważa jednak kolejne odwołanie od tej opinii.

- W szkole w Czaplicach naukę od września ma rozpocząć prawdopodobnie około 10 dzieci. Było 17, ale część rodziców złożyła wnioski o przeniesienie swoich dzieci do bardzo dobrze wyposażonej, nowoczesnej i oddalonej o zaledwie 8 km szkoły w Konarzycach - mówi sekretarz Gminy Łomża Dorota Pazik.

Niemal połowa rodziców nie czekając na likwidację placówki postanowiła sama przenieść swoje dzieci do Konarzyc. Czy ci rodzice inaczej rozumieją dobro swoich dzieci niż ci, którzy upierają się przy pozostawieniu szkółki w Czaplicach? Dodajmy, że jest to najmniejsza szkoła w Polsce, która nie mieści się nawet w definicji małej szkoły. W dodatku budynek jest w fatalnym stanie technicznym, podparty stemplami budowlanymi, stwarza zagrożenie dla wszystkich przebywających wewnątrz.

Reklama

- Czy ktoś podpisze nam zgodę na korzystanie z tego budynku? - zastanawia się Dorota Pazik. - Kto nam da 1,5 mln złotych na jego gruntowny remont? - zadaje kolejne pytanie i dopiero na sam koniec wspomina o ekonomicznej stronie utrzymywania takiej szkoły, w której subwencja oświatowa pokrywa niewiele ponad 30% kosztów.

Nieco inaczej przedstawia się sytuacja szkoły w Puchałach. Tutaj uczyło się 37 dzieci, a w perspektywie jest powrót do szkół ośmioklasowych, co może zwiększyć liczbę uczniów do ok. 50. Choć to również liczba niewielka, to uwarunkowania jednak zupełnie inne niż w Czaplicach. Gmina rozważa jednak również sytuację tej szkoły pod kątem ewentualnego złożenia odwołania od opinii kuratora.

Reklama

Decyzję o likwidacji szkół w Czaplicach i Puchałach Rada Gminy Łomża podjęła w lutym 2016 roku. W marcu Kuratorium Oświaty w Białymstoku wydało negatywną opinię, od której w kwietniu Gmina odwołała się do Ministerstwa Edukacji. Sprawa wróciła do ponownego rozpatrzenia z powodu licznych błędów i uchybień. Wystarczy powiedzieć, że za pierwszym razem nikt z kuratorium nie pojawił się nawet w żadnej ze szkół, a decyzję podjęto zza biurka. Dopiero za drugim "podejściem" przyjechał przedstawiciel kuratorium, jednak zrujnowany budynek szkoły w Czaplicach nie zrobił na nim chyba specjalnego wrażenia, bo opinia wydana przez Kuratorium jest taka sama.

- W Łomży jest sześć szkół podstawowych na blisko 60 tys. mieszkańców. W naszej gminie szkół jest dziewięć na nieco ponad 11 tys. mieszkańców - podsumowuje pani sekretarz.

Reklama

Według władz gminnych upór części rodziców przy pozostawieniu dzieci w zrujnowanym budynku jest niezrozumiały. Tym bardziej, że Gmina chce zapewnić bezpłatny dowóz dzieci szkolnym autobusem do Konarzyc, gdzie jest nowoczesna, świetnie wyposażona i funkcjonująca na wysokim poziomie, a przede wszystkim bezpieczna szkoła, która jakością kształcenia nie odbiega od szkół łomżyńskich.

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości