Przy każdym pacjencie może przebywać tylko jedna osoba odwiedzająca- takie obostrzenia wprowadził Szpital Wojewódzki w Łomży. Sezon grypowy w pełni, a duże skupiska ludzi sprzyjają zachorowaniom- tłumaczą lekarze.
Od początku stycznia w Łomży i powiecie łomżyńskim lekarze zanotowali blisko dwa tysiące zachorowań tzw. grypopodobnych. Ile z nich to prawdziwa grypa? Nie wiadomo, bo nie od każdego pacjenta pobierane są próbki, które pozwalają laboratoryjnie potwierdzić wirusa grypy.
Kolejki w przychodniach, masowe zwolnienia w zakładach pracy i coraz mniej zdrowych dzieci w szkołach potwierdzają jednak, że choroby wirusowe szaleją.
Dlatego lekarze wolą dmuchać na zimne. Szpital Wojewódzki w Łomży zdecydował się już na ograniczenie odwiedzin. Od kilku dni odwiedzający są wpuszczani na oddziały pojedynczo- przy jednym pacjencie może przebywać tylko jedna osoba. Zasada ta przestrzegana jest szczególnie do popołudnia, dopóki ruch w szpitalu jest naprawdę duży.
Część szpitali w całej Polsce zdecydowała się już na całkowite wstrzymanie odwiedzin. Grypa powoli zaczyna zbierać już śmiertelne żniwo- przez kilka pierwszych dni stycznia w szpitalach zmarły cztery osoby- jedna w woj. kujawsko- pomorskim i trzy w śląskim.