Jak wynika z naszej korespondencji z Urzędem Miejskim w Łomży i Urzędem Marszałkowskim w Białymstoku, opóźnienie w rozbudowie obecnie funkcjonującej instalacji do przetwarzania zmieszanych odpadów komunalnych w Czartorii nie powinno przynieść miastu konsekwencji finansowych.
Sprawę poruszył na poprzedniej sesji Rady Miejskiej kierownik Delegatury Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Łomży Waldemar Gołaszewski, który przypomniał o upływającym wkrótce terminie rozbudowy składowiska w Czartorii o instalację do mechaniczno-biologicznego przetwarzania zmieszanych odpadów komunalnych czyli tzw. kompostownię. Kierownik podkreślał, że o ewentualnych konsekwencjach za niedotrzymanie terminu decydować będzie Marszałek Województwa Podlaskiego i może to być nawet skreślenie składowiska w Czartorii z listy Regionalnych Instalacji Przetwarzania Odpadów Komunalnych. O to, czy taki scenariusz jest realny zapytaliśmy Urząd Marszalkowski w Białymstoku. Zapytaliśmy też władze Łomży o to, jakie mają plany w związku z obowiązkiem dostosowania kompostowni w Czartorii do aktualnie obowiązujących przepisów.
Odpowiedź na nasze pytania w imieniu władz miasta przekazał 19 września Łukasz Czech z ratusza. Napisał w niej, że "Miasto Łomża i Zakład Gospodarowania Odpadami sp. z o.o. w Łomży planują rozbudowę instalacji unieszkodliwiania odpadów o instalację spełniającą wymagania określone w Rozporządzeniu Ministra Środowiska z dnia 11 września 2012r. w/s mechaniczno-biologicznego przetwarzania zmieszanych odpadów komunalnych. Koszt tej inwestycji szacuje się na około 5,4 mln zł. Władze Łomży zamierzają ubiegać się o środki na tę inwestycję z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Podlaskiego na lata 2014-2020 oraz z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Warszawie. Finansowy udział miasta w tej inwestycji będzie uzależniony od wysokości pozyskanych dotacji. Na jej realizację uzyskano już decyzję środowiskową, w trakcie uzgodnień jest dokumentacja techniczna, niebawem zostanie złożony wniosek o wydanie pozwolenia na budowę."
Choć termin na rozbudowę istniejącej instalacji upływa 9 października 2015 roku, co jest jednoznaczne z tym, że miasto nie spełni wymogu dostosowania kompostowni w terminie, to obecnie przygotowywane jest kolejne rozporządzenie Ministra Środowiska, które określi nowe wymagania dla procesów mechaniczo-biologicznego przetwarzania zmieszanych odpadów komunalnych. Miasto dostosuje instalację od razu do tych nowych wymagań.
Nieco dłużej, bo do dzisiaj, musieliśmy poczekać na odpowiedź z Urzędu Marszałkowskiego, przekazaną przez pełniącego obowiązki Rzecznika Prasowego Pawła Staniurskiego, jednak ona również nie daje podstaw do wielkiego niepokoju: "Zgodnie z zapisami § 8 aktualnie obowiązującego rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 11 września 2012 r. w sprawie mechaniczno-biologicznego przetwarzania zmieszanych odpadów komunalnych (Dz. U. z 2012 r., poz. 1052) instalacje istniejące lub instalacje, dla których przed dniem wejścia w życie niniejszego rozporządzenia wydano decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach lub decyzję o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu, lub której budowa lub eksploatacja rozpoczęła się przed dniem wejścia w życie niniejszego rozporządzenia, należy dostosować do wymagań określonych w rozporządzeniu w terminie nie dłuższym niż 36 miesięcy od dnia wejścia jego w życie, tj. do dnia 9 października 2015 r. Jednakże, w przytoczonym akcie prawnym nie ma informacji nt. konsekwencji jakie grożą przedsiębiorcom prowadzącym instalacje, które nie zdążyły się dostosować do wskazanych wyżej wymogów."
Dalej pojawia się informacja potwierdzająca tę z ratusza: "Należy jednak zauważyć, iż obecnie trwają prace nad szeregiem nowych aktów wykonawczych m.in. do ustawy z dnia 14 grudnia 2012 r. o odpadach (Dz. U. z 2013 r., poz. 21 ze zm.) czy też ustawy z dnia 13 września 1996 r. o utrzymaniu porządku i czystości w gminach (Dz. U. z 2013 r., poz. 1399 ze zm.), których ostateczne zapisy nie są jeszcze znane, a to od nich będzie zależał dalszy sposób i kształt funkcjonowania regionalnych instalacji do przetwarzania zmieszanych odpadów komunalnych."
Na samym końcu natomiast można czytamy, że Marszałek zdaje sobie sprawę, że problem dotyczy wielu składowisk i dlatego "prowadzi procedurę aktualizacji wojewódzkiego planu gospodarki odpadami, w ramach którego zostanie m.in. przeanalizowany obecnie panujący w województwie system gospodarowania odpadami komunalnymi, na postawie którego zostaną wyciągnięte wnioski oraz wskazane potrzeby."
Nieoficjalnie urzędnicy potwierdzają, że sytuacja jaka jest w Łomży dotyczy 90% samorządów w całej Polsce i mało prawdopodobne jest, żeby terminy nie zostały przedłużone. Jeśli więc Łomża, tak jak ma zamiar, zrealizuje tę inwestycję w przyszłym roku, to najprawdopodobniej składowisko w Czartorii dalej będzie funkcjonować jako Regionalna Instalacja Przetwarzania Odpadów Komunalnych i miasta nie dotkną żadne finansowe konsekwencje z tego powodu.