Sobotnie popołudnie 30 sierpnia upłynęło w Łomży pod znakiem zabawy i pożegnania lata. Stary Rynek wypełnił się mieszkańcami, którzy przyszli, by wspólnie cieszyć się ostatnimi chwilami wakacji. Wydarzenie pod hasłem "Baj, Baj lato" przyciągnęło tłumy, oferując atrakcje zarówno dla najmłodszych, jak i tych nieco starszych. Gdy słońce chyliło się ku zachodowi, nadszedł czas na "Dyskotekę pod Gwiazdami". To właśnie wtedy łomżanie pokazali, jak bardzo potrafią się bawić. Ogromny tłum wypełnił plac, tworząc morze roztańczonych głów.
Już od godzin popołudniowych Rynek tętnił życiem. W powietrzu unosiła się atmosfera beztroski i radości. Dzieci z zachwytem podziwiały sztuczki iluzjonisty, a uśmiechy malowały się na ich twarzach, gdy ich buzie zamieniały się w dzieła sztuki dzięki malowaniu twarzy. Brokatowe tatuaże mieniły się w słońcu, a wielkie bańki mydlane unosiły się nad głowami, dodając magii całej scenerii.
Nie zabrakło również atrakcji dla całej rodziny. Duże gry XXL i strefa klocków XXL zachęcały do wspólnej zabawy, a balony w kształcie zwierząt, tworzone na życzenie, budziły zachwyt. Artystyczne dusze mogły posłuchać koncertów muzycznych. Występy grupy Triada, duetu Maxim i Oliczka, Sylwii Wojciechowskiej-Stefaniak, Anety Czech i Oskara Chlabicza oraz The Consonance Trio wprowadziły wszystkich w bajkowy nastrój, a dźwięki znanych bajkowych melodii unosiły się nad miastem.
Gdy słońce chyliło się ku zachodowi, a Stary Rynek rozświetliły latarnie, nadszedł czas na "Dyskotekę pod Gwiazdami". To właśnie wtedy łomżanie pokazali, jak bardzo potrafią się bawić. Ogromny tłum wypełnił plac, tworząc morze roztańczonych głów. DJ Grochu stanął za konsoletą i zagrał najlepsze taneczne hity, które porwały do tańca wszystkich, niezależnie od wieku.
Energia, która emanowała z setek tańczących ludzi, była niesamowita. Stary Rynek, na co dzień będący sercem miasta, tego wieczoru stał się parkietem, na którym każdy znalazł swoje miejsce. Było to idealne zwieńczenie letnich miesięcy i dowód na to, że Łomża potrafi pożegnać wakacje z wielkim hukiem.