Reklama

Ulewa nad regionem. Łomża miała szczęście

21/08/2019 12:49

Łomżę na szczęście ominął ulewny deszcz, który dał się we znaki mieszkańcom województwa podlaskiego, ale strażacy i tak musieli podjąć rano dwie interwencje. Pierwsze zgłoszenie dotyczyło złamanego konaru w Kajetanowie, natomiast drugie zagrożenia podtopieniem warsztatu w Wiźnie. Dużo gorsza sytuacja pogodowa wystąpiła w Białymstoku.

Po godz. 8:00 łomżyńscy mundurowi musieli zająć się dwoma konarami w miejscowości Kajetanowo (gm. Jedwabne) - jeden z nich spadł na ziemię, drugi zwisał z drzewa. Kolejna interwencja miała miejsce w rejonie posesji zlokalizowanej przy ulicy Mickiewicza w Wiźnie, a dokładnie w miejscu, gdzie zbiera się  woda, prawdopodobnie przez niewłaściwy system jej odprowadzania.

To jednak nic w porównaniu z sytuacją w Białymstoku, gdzie niektóre ulice zostały całkowicie zalane, w tym m.in. teren budowy w miejscowości Porosły, na wyjeździe w kierunku Łomży i Warszawy - konieczne było nawet czasowe wstrzymanie ruchu. W stolicy województwa spadło łącznie około 42 litrów na metr kwadratowy powierzchni, z czego 30 litrów w krótkim czasie. Studzienki nie były w stanie odebrać tak dużej ilości wody.

Reklama

- Do godziny 10:00 czasu urzędowego najwyższe sumy opadow zanotowały posterunki: Drahle 48,4 mm, Tonkiele 44,4 mm, Białystok 43,1 mm, Jałowka 40,6 mm, Brańsk 36,5 mm, Supraśl 34,8 mm, Nowosiołki 33,9 mm, Fasty 32,3 mm, Rożanystok 31,4 mm, Mońki 30,1 mm. Na pozostałym obszarze spadło przeważnie od 5 do 15 mm.- informowała dzisiaj Karolina Kierklo, dyżurny synoptyk IMGW-PIB.

Łącznie podlascy strażacy około 30 razy wyjeżdżali od nocy z wtorku na środę do przedpołudnia w środę, do usuwania skutków opadów deszczu. W środę w naszym województwie deszcz ma jeszcze padać, ale przelotnie. Od czwartku pogoda powinna się poprawić.  

Reklama

zdj. archiwum

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości