Do groźnie wyglądającego zdarzenia doszło dziś rano na ul. Zjazd w Łomży. Po dachowaniu mocno pijanego kierowcę strażacy musieli wyciągać z zakleszczonego auta. 40-latek trafił do szpitala. Most jest nieprzejezdny i tworzą się korki. Policja kieruje ruch na most „Hubala”.
Do zdarzenia doszło przed godziną 7. Mężczyzna siedzący za kierownicą bmw nie opanował auta na prostym odcinku drogi. Samochód dachował po czym uderzył w słup energetyczny.
Kierowcą zajęła się załoga karetki, która przyjechała na miejsce. Został zabrany do szpitala.
Jak relacjonuje Urszula Brulińska z zespołu komunikacji społecznej KMP w Łomży pierwsze badanie na zawartość alkoholu u 40-letniego kierowcy wskazało 3,8 promila.
Na miejscu pracują dwa zastępy straży pożarnej, policja, karetka i pogotowie energetyczne, które zabezpiecza słup oświetleniowy.