58-letni łomżyniak został zatrzymany na gorącym uczynku, kiedy próbował ukraść miedziane kable, użyte przy pracach budowlanych na terenie posesji biskupa łomżyńskiego. Grozi mu do pięciu lat pozbawienia wolności.
Mężczyzna postanowił działać pod osłoną nocy- policjanci odebrali zgłoszenie o usiłowaniu kradzieży kilkanaście minut po północy. Radiowóz natychmiast pojechał na ul. Sadową.
- Kiedy mężczyzna zobaczył policjantów, przerzucił swój łup przez ogrodzenie Pałacu Biskupiego i rzucił się do ucieczki- relacjonuje Urszula Brulińska z zespołu komunikacji społecznej łomżyńskiej policji.
Daleko jednak nie uciekł, już po chwili został zatrzymany. Za ogrodzeniem policjanci znaleźli małą piłę do metalu i ok. 400 centymetrów przewodu elektrycznego.
Okazało się, że 58-latek na "skok" wybrał się pod wpływem alkoholu- w organizmie miał 0,6 promila alkoholu i w warunkach recydywy.
- Grozi mu do pięciu lat pozbawienia wolności- przekazuje Urszula Brulińska.