Świadkami bardzo niecodziennej sytuacji były w ubiegłym tygodniu osoby przebywające w pobliżu Parku Przemysłowego na ul. Sikorskiego w Łomży. Mocno pijany mężczyzna, ubrany w sweter i bieliznę ale bez spodni, z siekierą w ręku biegł ulicą rzucając przekleństwami i groźbami. Wezwani na miejsce policjanci szybko obezwładnili desperata.
Jak poinformowała nas Urszula Brulińska z Komendy Miejskiej Policji w Łomży, 27 grudnia około godz. 15.10, z polecenia dyżurnego KMP w Łomży, patrol udał się na ulicę Sikorskiego, gdzie mężczyzna ubrany w bieliznę i w sweter miał biegać po ulicy z siekierą w ręku. Na widok zbliżającego się radiowozu mężczyzna zaczął uciekać. Został obezwładniony przez policjanów i zostało mu odebrane niebezpieczne narzędzie. 57-latek, pod silnym wpływem alkoholu (około 2,8 promila w wydychanym powietrzu), po badaniu przez lekarza, został osadzony w Pomieszczeniu Dla Osób Zatrzymanych. Był agresywny i używał słów wulgarnych.
Następnego dnia, po wytrzeźwieniu, został przesłuchany oraz usłyszał zarzuty z Art. 190 § 1 Kodeksu Karnego "Kto grozi innej osobie popełnieniem przestępstwa na jej szkodę lub szkodę osoby najbliższej, jeżeli groźba wzbudza w zagrożonym uzasadnioną obawę, że będzie spełniona, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2". Mężczyzna dobrowolnie poddał się zaproponowanej przez prokuratora karze polegającej na wykonywaniu przez sześć miesięcy prac społecznych.