Reklama

W sprawie Galerii Narew miasto ma związane ręce

24/09/2014 12:34

Miasto nie może zmusić inwestora Galerii Narew ani do rozpoczęcia właściwej inwestycji polegającej na rozpoczęciu jej budowy, ani do realizacji wynikającego z podpisanego w 2009 roku porozumienia tzw. offsetu, w ramach którego inwestor ma przebudować, a w dużej części od podstaw wybudować układ komunikacyjny wokół centrum handlowego. Tak w jednym zdaniu można streścić niemal dwugodzinną dyskusję, jaką radni prowadzili z naczelnikami miejskich wydziałów podczas dzisiejszej sesji.

Przyczynkiem do dyskusji był fakt wypłacenia Galerii Narew Sp. z o.o. odszkodowania za tereny przejęte na mocy "specustawy" pod budowę ulicy Ciepłej. Jak wyjaśniła naczelnik Wydziału Gospodarowania Nieruchomościami Henryka Pezowicz, do wypłacenia takiego odszkodowania miasto było zobowiązane na mocy przepisów prawa. Mimo to odlekało jego wypłatę tak długo, aż spółka złożyła skargę do wojewody podlaskiego, który decyzją administracyjną zobowiązał miasto do wypłacenia jej około 1 mln złotych.

Większość czasu trwała jednak dyskusja na temat możliwości wyegzekwowania przez miasto rozpoczęcia budowy jeśli nie samej Galerii, to przynajmniej ukłdu drogowego wokół niej. Radny witold Chludziński twierdził, że jego zdaniem miasto w niewystarczającym stopniu zabezpieczyło swoje interesy podpisując ponad 5,5 roku temu porozumienie ze spółką Galeria Narew. Z kolei naczelnik Wydziału Gospodarki Komunalnej Andrzej Karwowski przekonany był o właściwym zabezpieczeniu interesów miasta.

Reklama

- Inwestor, nawet jeśli wybuduje to centrum handlowe, nie otrzyma od miasta pozwolenia na jego użytkowanie dopóki nie zrealizuje postanowień porozumienia dotyczących przebudowy układu komunikacyjnego - wyjaśnił Karwowski.

Problem w tym, że nikt nie jest w stanie zmusić inwestora do rozpoczęcia jakichkolwiek działań zmiezających w kierunku rozpoczęcia inwestycji i prawdopodobnie to właśnie o zapis nakładający termin realizacji inwestycji, którego nie ma w porozumieniu, chodziło radnemu.

Prezydent Mieczysław Czerniawski, w krótkiej wypowiedzi, odciął się zupełnie od tej sprawy, gdyż miała ona swój początek za poprzedniej kadencji samorządu, kiedy włodarzem był Jerzy Brzeziński.

Reklama

- Ja mam z tym tyle wspólnego, że wspólnie z biskupem Stefankiem wmurowałem kamień węgielny pod tę inwestycję - stwierdził Czerniawski.

Ostatecznie, po kilku próbach przewodniczącego Rady Miejskiej Macieja Borysewicza zakończenia dyskusji, która w sposób "pozaregulaminowy" prowadzona była w punkcie odpowiedzi na interpelacje, radna Wanda Mężyńska złożyła wniosek formalny o przekazanie tej sprawy do przeanalizowanie przez Komisję Gospodarki Komunalnej i umieszczenie oddzielnego punktu dotyczącego Galerii Narew w porządku obrak sesji październikowej, na co radni zgodzili się jednogłośnie.

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości