Reklama

Weekend z książką. Pozycja, której przedstawiać nie trzeba.

19/04/2014 07:40

Są książki, o których słyszał każdy. Nie oznacza to jednak, że każdy miał okazję je przeczytać. „Krótka historia czasu” Stephena Hawkinga to jedna z takich pozycji. Wznowiona właśnie przez wydawnictwo Zysk i Spółka stwarza okazję, by po nią sięgnąć- może właśnie w święta wielkanocne. Nie tylko dlatego, że to kilka dni wolnych od pracy. Także dlatego, że wielki fizyk nie ucieka w niej od tematu obecności Stwórcy w dziele tworzenia Wszechświata.

"Krótka historia czasu" ujrzała światło dzienne 1. kwietnia 1988 roku. Przez 26 lat doczekała tysięcy stron recenzji- zarówno tych pisanych dla czytelników, jak i tworzonych z punktu widzenia naukowców. Na całym świecie sprzedano kilkanaście milionów egzemplarzy kolejnych wydań.

To jednak nie uwielbienie dla Hawkinga i jego dzieła powinno nas przyciągnąć do tej pozycji. Jeśli kiedykolwiek patrzyliśmy w niebo, podglądaliśmy planety w obserwatorium i zastanawialiśmy się, jak to wszystko działa- to książka dla nas.

Reklama

Lekka nie będzie: wykresy, rysunki, wzory i liczby mogą przyprawić o dreszcze każdego, kto w szkole miał problem z matematyką i fizyką. Brytyjski astrofizyk zadbał jednak o to, by skrócić dystans między naukowcem a czytelnikiem, wprowadzając anegdoty i akcenty humorystyczne.

W swojej pracy (kilkukrotnie aktualizowanej w kolejnych wydaniach) wskazującej na możliwe teorie powstania Wszechświata, naturę czasu, czarne dziury, podkreśla geniusz ludzkości i prawie nieograniczone możliwości ludzkiego poznania. Nie zostawia jednak wątpliwości: "Bóg wciąż jest tym, kto nakręcił zegarek i wybrał sposób uruchomienia go".

Reklama

oprawa: miękka ze skrzydełkami
liczba stron: 178
gatunek: literatura popularnonaukowa
cena: ok. 34,90 zł

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości