Reklama

Węgierski czardasz, hiszpańskie flamenco i rosyjski romans- Elena pozwolilła zapomnieć o zimie [FOTO

25/01/2013 07:42

Rzewne melodie cygańskie, węgierski czardasz i nastrojowa pieśń w wykonaniu ukraińskiego barda zabrzmiały wczoraj na scenie Filharmonii Kameralnej. Elena Rutkowska i jej zespół Cygańskie Czary, złożony z muzyków z różnych zakątków Europy, pozwolił zapomnieć o mroźnej i śnieżnej zimie za oknem i przenieść się na słoneczne, gorące Bałkany.

Zespół Cygańskie Czary już od pierwszego utworu porwał łomżyńską publiczność, nie pozwalając jej siedzieć bez ruchu. Kiedy n scenie pojawiła się Elena- w długiej, czerwonej, bogato zdobionej sukni, atmosfera zawrzała. Artystka, znana ze scen teatralnych i kilku ról telewizyjnych, w wykonanie swoich partii wokalnych włożyła ekspresję i dynamikę typową dla swojego kręgu kulturowego.

Podczas koncertu publiczność mogła poznać typowe odcienie muzyki cygańskiej. Na scenie zabrzmiał węgierski czardasz z melodią przewodnią w wykonaniu znakomitego skrzypka Zoli Czureja oraz rosyjski romans solowy z towarzyszeniem gitary- tu serca słuchaczy podbił ukraiński bard Jurij Tokar. Muzyka cygańska to także wpływy hiszpańskie, z ognistym canto flamenco.

O stronę wizualną zadbały towarzyszące Elenie piękne tancerki, improwizujące, a nawet stepujące w takt granych melodii. Układ choreograficzny spajały obroty i zamaszyste falowanie długiej, szerokiej spódnicy, charakteryzujące taniec wywodzący się z cygańskich taborów.

W Łomży Elena i Cygańskie Czary wykonali kilkadziesiąt utworów, rozgrzewając publiczność i przywodząc na myśl leniwe, słoneczne wakacje pod niebem Półwyspu Bałkańskiego.
Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama