Krótko przed południem na parkingu przy ul. Zawadzkiej trudno było o wolne miejsce. To znak, że w parafii pw. Krzyża Świętego – podobnie jak w całym mieście – trwają przygotowania do najważniejszych świąt w roku. Od rana do świątyni ciągną tłumy Łomżan z wiklinowymi koszyczkami w dłoniach.
W środku, przy udekorowanych stołach, standardowy zestaw: jajka jako symbol życia, baranek z chorągiewką „Alleluja”, sól, chleb, wędlina i obowiązkowy kawałek świątecznego ciasta. Mieszkańcy pobliskich osiedli przychodzą całymi rodzinami.
Po godzinie 10 pokarmy święcił tu biskup Janusz Stepnowski. Ordynariusz łomżyński po krótkiej modlitwie nie tylko poświęcił tradycyjne pokarmy, ale też osobiście złożył parafianom świąteczne życzenia. Dla tych, którzy jeszcze nie zdążyli przygotować święconki, księża czekają na miejscu – w kościele pw. Krzyża Świętego koszyki będą święcone jeszcze do godziny 15:00.
Uwagę wiernych przyciąga jednak nie tylko zapach świeżego chleba i wędlin, ale też cisza panująca przy Grobie Pańskim. Warty pełnią tam służby mundurowe, ale widać też charakterystyczne postacie Bractwa Krzyża Świętego. Męski ruch modlitewno-apostolski, mocno związany z tą parafią, od lat dba o oprawę tych najważniejszych dla katolików dni.
To jednak dopiero początek świętowania. Prawdziwe obchody zmartwychwstania rozpoczną się wieczorem. Liturgia Wigilii Paschalnej w kościele pw. Krzyża Świętego na ruszy punktualnie o godz. 21:00. Będzie ogień przed kościołem, będzie radosne „Alleluja” i procesja rezurekcyjna.