Dziś w łomżyńskiej Katedrze odbyła się wyjątkowa i pełna wzruszeń uroczystość. W obecności rodzin, przyjaciół, licznie zgromadzonych duchownych oraz wykładowców seminaryjnych, czterech diakonów przyjęło święcenia kapłańskie z rąk ordynariusza diecezji łomżyńskiej, biskupa Janusza Stepnowskiego.
Do łomżyńskiego prezbiterium dołączyli właśnie: ks. Łukasz Grądzki (pochodzący z parafii pw. Ducha Świętego w Zambrowie), ks. Jacek Miłosz Milewski (z rzekuńskiej parafii pw. Najświętszego Serca Jezusowego), ks. Konrad Suchowiecki (z parafii pw. św. Wawrzyńca w Zarębach) oraz ks. Filip Wróbel (z parafii pw. Trójcy Przenajświętszej w Myszyńcu). Zanim jednak ruszą w nieznane jeszcze placówki, czekają ich tradycyjne msze prymicyjne w rodzinnych stronach. Ordynariusz nie zdecydował się na przekazanie neoprezbiterom publicznej informacji, do których parafii trafią na swoje pierwsze placówki, co do tej pory było stałym elementem zakończenia tej liturgii.
Ucieczka przed głosem i realia współczesności
W swojej homilii bp Janusz Stepnowski mówił wprost o lękach i trudach, jakie czekają młodych ludzi decydujących się na ten krok. Nawiązał do biblijnego proroka Jeremiasza, który próbował wykręcać się przed głosem Boga swoją młodością i problemami z mówieniem. Biskup otwarcie zauważył, że dzisiaj młodzi ludzie również często próbują uciekać przed powołaniem, widząc po prostu ciężar i ogromne obowiązki życia kapłańskiego.
- „Pan jeśli daje pewne zadanie, daje zaraz i siłę do jego wypełnienia” – uspokajał kandydatów ordynariusz, wzywając ich jednocześnie do zachowania czystości i zdrowego dystansu wobec zewnętrznego świata. Podkreślał też, że dzisiejszy świat – choć głośno krzyczy, że chce kapłaństwo odrzucić – w głębi duszy rozpaczliwie potrzebuje ludzi świętych i oddanych, zdolnych dać zagubionym nadzieję oraz światło.
Reklama
Końcówka mszy to tradycyjny czas na emocje i podziękowania. W imieniu nowo wyświęconych głos zabrał ks. Jacek Milewski. Młodzi księża dziękowali biskupowi Januszowi Stepnowskiemu oraz biskupowi Tadeuszowi Bronakowskiemu za nałożenie rąk i ojcowskie zaufanie. Ciepłe słowa skierowali do kadry seminarium: rektora ks. Roberta Bączka, wicerektora ks. Zbigniewa Skruzy, prefektów ks. Łukasza Gołaszewskego i ks. Michała Cherubina.
Choć w katedrze dominowała radość, nad uroczystością unosił się wyraźny cień kryzysu powołań, o którym wprost mówią statystyki przytoczone przy okazji wydarzenia. Obecnie diecezja łomżyńska liczy 505 kapłanów – w zeszłym roku było ich jeszcze 515.
Zjazd w dół widać jeszcze dobitniej w skali ogólnokrajowej. W tym roku (mamy 2026 rok) w całej Polsce wyświęcono zaledwie 211 księży. Dla porównania, w roku 1992 na polskie ołtarze weszło aż 768 nowych kapłanów. Te liczby pokazują najlepiej, jak trudne i odpowiedzialne zadanie stoi przed czwórką, która w minioną sobotę opuściła mury łomżyńskiej świątyni.