Szpital Wojewódzki w Łomży nawiązał innowacyjną współpracę z Zakładem Karnym w Czerwonym Borze. Czterech osadzonych będzie nieodpłatnie wykonywać prace na rzecz szpitala, co ma przynieść placówce znaczące oszczędności finansowe.
Szczegóły porozumienia przedstawił dyrektor Zakładu Karnego w Czerwonym Borze pułkownik Zbigniew Jankowski.
- Będą to prace porządkowo-remontowe bądź też utrzymanie zieleni. Nasi osadzeni wcześniej, w ramach programów readaptacyjnych, przychodzili i świadczyli usługę dla szpitala w podobnym zakresie – wyjaśnił płk Jankowski, podkreślając, że nie jest to pierwszyzna dla osadzonych, a ich praca wpisuje się w proces resocjalizacji.
Dyrektor łomżyńskiego szpitala, Dariusz Domasiewicz, nie kryje zadowolenia z nowej formy współpracy, która ma przynieść wymierne korzyści finansowe.
Na przestrzeni ostatnich dni i tygodni tutaj w ogóle sporo się dzieje, bo mamy też jeszcze inne formy współpracy, między innymi z Centrum Aktywności Zawodowej – mówił Domasiewicz.
– Szpital przez najbliższe 24 miesiące, bo na tyle będą opiewały umowy, oszczędzi dwa miliony złotych na wynagrodzenia. To bardzo duża kwota, którą będziemy chcieli spożytkować na szpital, na ochronę zdrowia – dodał.
Prace będą wykonywane zarówno na terenie samego szpitala, jak i w należącym do placówki 6-hektarowym Ośrodku Rehabilitacji Konnej w Kisielnicy.
Warto podkreślić, że do pracy na rzecz szpitala będą kierowani jedynie ci osadzeni, którzy uzyskali pozytywną opinię komisji penitencjarnej. Logistyka transportu osadzonych spoczywa na szpitalu – placówka będzie zapewniać codzienny dowóz pracowników z Zakładu Karnego w Czerwonym Borze do miejsca wykonywania obowiązków.

Dyrektor łomżyńskiego szpitala, Dariusz Domasiewicz i dyrektor Zakładu Karnego w Czerwonym Borze, pułkownik Zbigniew Jankowski